Naprawa pojazdu po szkodzie na częściach oryginalnych czy zamiennikach?

Wypadek komunikacyjny w którym zderzyły się dwa, lub więcej, pojazdów wiąże się z koniecznością naprawienia szkody właścicielowi pojazdu przez osobę winą spowodowaniu wypadku.

Obecnie praktyka odchodzi od „domyślnego” sposobu naprawienia szkody, polegającego na dokonaniu przez zobowiązania naprawy. Praktyka obecnie niemal całkowicie opiera się na wypłacie odszkodowania przez zakład ubezpieczeń ubezpieczający sprawcę.

Zakład Ubezpieczeń nie zajmuje się zawodowo naprawami pojazdów, więc powyższy obowiązek zamienia się w świadczenie pieniężne pod postacią odszkodowania.

Przy odszkodowaniu problem jakie części należy użyć jest problemem doniosłym, bo cena tych części bezpośrednio przekłada się na jego wysokość.

Sposób naprawy wskazuje nam art. 363 k.c., mówiący o obowiązku „przywrócenia rzeczy do stanu poprzedniego”. Co to pojęcie dokładnie znaczy jest przedmiotem ciągłego sporu między zakładami ubezpieczeń a poszkodowanymi w wypadkach.

Zakład ubezpieczeń twierdzi, że pojęcie to oznacza przywrócenie stanu używalności, podobnego bądź porównywalnego do tego sprzed szkody. Osobiście się z tym nie zgodzę, zaś bogate orzecznictwo sądów powszechnych (a głównie opinii biegłych wydawanych w tych sprawach) zdaje się potwierdzać tą tezę.

Zgodnie z dominującym trendem, przywrócenie do stanu poprzedniego oznacza stan dokładnie taki sam stan jak przed wypadkiem. Zatem jeżeli pojazd w chwili wypadku miał zamontowane części oryginalne to powinny być zamontowane w nim po naprawie takie same części, czyli oryginalne.

Co to są części oryginalne?

Omówię to na podstawie tego co najprawdopodobniej zobaczy poszkodowany. Poszkodowany otrzymuje od ubezpieczyciela kosztorys naprawy. W kosztorysie naprawy powinny być wpisane wszystkie części jakie należy wymienić by przywrócić pojazd do stanu poprzedniego. Każda część posiada oznaczenie kodowe co do swojej jakości. Zgodnie z przyjętą praktyką części te są oznaczane wielkimi literami O, Q, P (podgrupa PJ, PC, PT) oraz Z.

O jest oznaczeniem części oryginalnych pochodzących od producenta. Czyli są to części jakie były zamontowane w pojeździe w chili gdy wyjechał z fabryki. Jeżeli w spisie części wszystkie są oznaczone jako O to jest to rzadki przypadek. Jednakże nawet w takiej sytuacji prawdopodobnie odszkodowanie będzie zaniżone o 10-30% wartości tych części pod pretekstem „rabatu, urealnienia czy amortyzacji”.

Q to części w założeniu takie same jak oryginalne. Część typu Q jest produkowana przez tego samego producenta, który dostarcza producentowi pojazdu części na pierwszy montaż. Jest ona produkowana w ten sam sposób i z tego samego materiału. Czyli w teorii jest ona taka sama. Różni się ona tylko brakiem logo producenta pojazdu a posiada ono jedynie logo wytwórcy tej części. Najpowszechniejszym typem części rodzaju Q są reflektory, które są częstokroć produkowane przez inne podmioty niż producent pojazdu.

Problemem części Q jest ich znalezienie i czy w ogóle istnieją. By część taka mogła być uznana za część jakości Q, to jej producent musi zaświadczyć, że jest to część tej samej jakości co część oryginalna. Jednakże zaświadczeń takich zdaje się nie ma (a przynajmniej w praktyce autor nigdy się z takim nie spotkał). Także baza danych programów kosztorysujących jest pełna części, które nigdy nie powinny zostać uznane za części typu Q. Z przykrością trzeba tu wskazać, że zdarza się w praktyce, iż biegły powołany przez sąd nie wykazuje się należytą starannością i nie sprawdza, czy część jakości Q faktycznie spełnia wymogi bycia uznania za taką. Jednak jeżeli część typu Q faktycznie nią jest to przyjmuje się często, że może ona być użyta w przywróceniu pojazdu do stanu poprzedniego, tak długo jak pojazd jest po gwarancji. Co do zasady pojazdy na gwarancji naprawia się wyłącznie przy użyciu części typu O.

P posiada cztery zasadnicze podgrupy. P, PJ, PC i PT. Wszystkie te części z definicji są to części o podobnej jakości co części oryginalne, wobec których producent zaświadczył, że są takiej jakości. Jest to definicja części P. Część PJ to część „szczególnie polecana przez jej producenta”, choć dziwnym jest by producent nie polecał swoich wyrobów to te ponoć poleca szczególnie. PC i PT to części posiadające certyfikacje od odpowiednio hiszpańskiego Centro Zaragozza i brytyjskiego instytutu Thatcham. Problemem tych instytucji jest to, że ich statutowym celem jest między innymi „dążenie do minimalizacji wysokości szkód komunikacyjnych” a ich głównym sponsorem są zakłady ubezpieczeń, co nakazuje wątpić w rzetelność ich badań. Z tych powodów jak i z samego faktu, że stan poprzedni to nie stan podobny to stosowanie części typu P co do zasady jest odrzucane przez orzecznictwo w naprawach pojazdów. Co nie przeszkadza częścią typu P być powszechnie stosowanymi przez zakłady ubezpieczeń w procesie rozliczania szkód komunikacyjnych.

Z jest ostatnim typem części zamiennych. Na szczęście od lat zakłady ubezpieczeń nie korzystają z używania części typu Z w kosztorysach. Do kategorii Z trafia to co nie spełnia wymogu uznania za inną część zamienna.

Innym ważnym pytaniem jest czy część zamienna powinna być częścią nową czy częścią oryginalną. W końcu pojazd na ogół jest od lat używany i używana część była już zużyta. Całkiem sporo racji ma twierdzenie, że taką samą częścią jest część używana. Ale jest tutaj poważny problem. Bowiem znaleźć podobnie zużytą część jest trudne lub wręcz niemożliwe. Co więcej części używane wiążą się z ryzykiem prawnym, bo nie ma pewności co do ich pochodzenia. Części te są często sprzedawana przez nieprofesjonalistów, przeciw którym ochrona z tytułu rękojmi jest znacznie ograniczona. Z tych przyczyn przyjmuje, się że poszkodowany ma prawo domagać się zapłaty odszkodowania pozwalającego na zakup nowych części.

Podsumowując w naprawie powypadkowej w świecie idealnym mamy prawo domagać się odszkodowania pozwalającego na zakup nowych i oryginalnych części zamiennych (pod warunkiem, że takie zostały uszkodzone). Niestety czasami przyjmuje się stosowanie części typu Q. Części typu P są błędem i należy starać się z nimi walczyć.

Jednak w każdym postępowaniu sadowym trzeba pamiętać o istniejącym zawsze ryzyku błędu proceduralnego, np. źle sformułowanego lub spóźnionego wniosku, który potrafi zaprzepaścić całe postępowanie, więc warto sprawę powierzyć profesjonalnemu podmiotowi, który poprowadzi sprawę.

Pliki cookie usprawniają działanie naszego serwisu. Korzystając z niego, zgadzasz się na użycie plików cookie.