Baza wiedzy

Pół roku z cewnikiem pozostawionym w ciele po zabiegu – ugoda na 50 tysięcy złotych [case study]

Prawniczka Karolina Stefanowicz | 14.08.2026

cewnik w ciele po zabiegu

Pacjent szpitala miał usuwane wkłucie centralne – czyli specjalną rurkę (cewnik) wprowadzaną do dużej żyły, służącą m.in. do podawania silnych leków czy płynów. Podczas jej wyjmowania lekarz przeprowadzający operację popełnił błąd medyczny: w ciele pacjenta pozostawiono prowadnik. To cienki, elastyczny drut ułatwiający lekarzom precyzyjne wprowadzanie cewników lub drenaży.

Prowadnik pozostawał w ciele pacjenta około 6 miesięcy. Wiązało się to dla niego z ciągłym bólem, stresem i bezpośrednim ryzykiem utraty życia. Aby go usunąć, pacjent musiał przejść kolejną, obciążającą operację. Taka nieprawidłowość nie powinna mieć miejsca. Świadczy o braku staranności szpitala podczas udzielania świadczeń zdrowotnych. Co więcej, szpital nie odnotował użycia prowadnika w dokumentacji. Okoliczności te sprawiły, że zostały naruszone prawa pacjenta.

W imieniu klienta zgłosiliśmy sprawę do ubezpieczyciela szpitala, w celu wypłaty poszkodowanemu zadośćuczynienia. Ubezpieczyciel początkowo dwukrotnie odmówił uznania roszczeń. Jednak w toku prowadzonych negocjacji przedsądowych, towarzystwo zaproponowało 35 tysięcy złotych. Dzięki naszym działaniom, ostatecznie ugoda opiewała na 50 tysięcy złotych tytułem zadośćuczynienia i naruszenia praw pacjenta.

Masz podobną sprawę? Pomożemy Ci uzyskać rekompensatę.

Twoje dane są szyfrowane

Skontaktuj się
z nami i rozpocznijmy współpracę

Skontaktuj się