Nie ma chyba gorszej śmierci niż śmierć przez uduszenie. Andrzej wiedział, że właśnie w ten sposób umrze. Że coraz trudniej będzie mu złapać oddech, aż w pewnym momencie stanie się to niemożliwe. I wtedy odejdzie na zawsze. Ból w klatce piersiowej był nie do zniesienia. Przeszedł kilkanaście chemioterapii, radioterapię oraz wiele innych badań. Wymagał stałej opieki żony. Na końcu był pod paliatywną opieką hospicjum. Zmarł w styczniu, niecałe 4 lata po złożeniu pozwu. Rok później sąd w tej sprawie zasądził wdowie zadośćuczynienie w wysokości pół miliona złotych. Andrzeja zabił azbest.
Dopłaty z OC sprawcy
Wypadki
Pożary
Błędy lekarskie
Zwrot z polisolokaty
Pozostałe sprawy
Prawnik radzi
Zobacz wszystkie
Kierowca bez prawa jazdy, auto bez OC. Jak pomogliśmy rodzinie ofiary śmiertelnego wypadku uzyskać sprawiedliwą rekompensatę [case study]
Przekroczenie prędkości o niemal 50 km/h, brak prawa jazdy, niesprawny samochód bez ważnych badań technicznych i bez wykupionego ubezpieczenia OC. Właśnie w takich okolicznościach doszło do śmiertelnego potrącenia rowerzystki. 7 członków rodziny zdecydowało się skorzystać z pomocy naszej kancelarii przy uzyskaniu zadośćuczynienia za śmierć bliskiej osoby. Wszystkim pomogliśmy otrzymać rekompensatę. A gdy pierwsza decyzja okazała się dla nich niesatysfakcjonująca – zadbaliśmy o uzyskanie znacznie wyższych kwot i to bez konieczności toczenia sporu w sądzie.
Drzewo w lesie spadło na samochód – kto za to odpowiada? [case study]
Ciepły, bezwietrzny, wrześniowy dzień. Prosta, niemal pusta, asfaltowa droga przez las gdzieś w województwie lubelskim. Przez ciągnące się po obu stronach jezdni szpalery drzew przebija popołudniowe słońce. Jakie jest prawdopodobieństwo, że na przejeżdżający tędy z dozwoloną prędkością samochód spadnie drzewo? A jednak tak właśnie się stało, a konsekwencje tego wypadku dla kierowcy okazały się druzgocące. Oto nieprawdopodobna historia, która czasem się powtarza, ale rzadko z takim zakończeniem…
