- Czy kredyt w euro można unieważnić tak samo jak frankowy?
- Jakie klauzule abuzywne w umowie kredytu w euro dają podstawę do pozwu?
- Które banki udzielały kredytów hipotecznych w euro i kogo dotyczy problem?
- Ile można odzyskać po unieważnieniu kredytu w euro?
- Jak wygląda pozew o unieważnienie kredytu w euro krok po kroku?
- Ile kosztuje sprawa o unieważnienie kredytu w euro i jak długo trwa?
W tym artykule:
Unieważnienie kredytu w euro jest możliwe na podobnych zasadach jak unieważnienie kredytu frankowego. Decydujące znaczenie ma nie sama waluta, ale to, czy umowa zawierała niedozwolone klauzule przeliczeniowe oparte na tabeli kursowej banku. Skala wygranych pokazuje, że problem nie dotyczy wyłącznie CHF – w raporcie za I kwartał 2026 r. mBank wskazał, że 247 z 252 prawomocnych wyroków w sprawach kredytów powiązanych z walutami innymi niż frank szwajcarski zapadło na jego niekorzyść. Jeśli więc spłacasz kredyt w EUR, warto sprawdzić swoją umowę. Opłata od pozwu wynosi 1000 zł, a sprawa w dwóch instancjach może trwać około 2–4 lat. Poniżej wyjaśniamy, jakie zapisy mogą prowadzić do unieważnienia umowy, które banki udzielały takich kredytów, ile możesz odzyskać i jak wygląda cały proces krok po kroku.
Czy kredyt w euro można unieważnić tak samo jak frankowy?
Kredyty powiązane z EUR mogą być podważane na podobnych zasadach jak kredyty frankowe. Nie oznacza to jednak, że każda umowa w euro jest wadliwa. Trzeba zacząć od sprawdzenia sposobu przeliczania waluty i zasad ustalania kursu przez bank. Dopiero na tej podstawie można ocenić, czy istnieją szansę na unieważnienie konkretnej umowy.
Co dokładnie oznacza unieważnienie umowy kredytu w euro?
Unieważnienie oznacza, że umowę traktuje się tak, jakby od początku nie była skuteczna. Po prawomocnym wyroku bank i kredytobiorca muszą więc rozliczyć to, co wzajemnie sobie przekazali. Tym samym:
- bank zwraca wpłacone raty i inne uzyskane od Ciebie kwoty,
- Ty rozliczasz kapitał, który rzeczywiście został Ci wypłacony.
W wielu przypadkach po takim wzajemnym rozliczeniu z bankiem na Twoim koncie pozostaje dodatkowa kwota – różnica między tym, co bank otrzymał tytułem spłaty a wysokością kapitału i ewentualnych odsetek, który trzeba było mu zwrócić po unieważnieniu umowy.
Kredyt w euro a kredyt we frankach – co jest wspólne, a co inne?
Podstawowa różnica jest oczywista: jeden kredyt był powiązany z EUR, a drugi z CHF. Z punktu widzenia sporu z bankiem znacznie ważniejsze jest jednak to, jak skonstruowano mechanizm przeliczeń. Jeżeli bank przeliczał kwotę kredytu i raty według własnych tabel, a umowa nie wyjaśniała jasno, w jaki sposób ustala kurs, problem jest taki sam jak przy unieważnieniu kredytu frankowego. Sąd Najwyższy wskazuje, że postanowienia pozwalające bankowi jednostronnie kształtować kurs waluty mogą być niedozwolone, ponieważ konsument nie jest w stanie sam sprawdzić, według jakich zasad ustalana jest wysokość jego zobowiązania.
Kredyt denominowany, indeksowany i walutowy w EUR – który podważysz?
To, czy możesz podważyć kredyt w euro, zależy przede wszystkim od tego, jak działał mechanizm walutowy zapisany w umowie. Spotykamy trzy podstawowe rodzaje takich kredytów:
- Kredyt indeksowany do EUR Bank wypłacał Ci kredyt w złotych, ale później przeliczał zadłużenie na euro. Wysokość salda i rat zależała więc od kursu EUR. Jeśli bank stosował przy tym własną tabelę kursową, takie zapisy mogą być podstawą do zakwestionowania umowy.
- Kredyt denominowany w EUR Kwota kredytu była wskazana w euro, ale wypłata następowała najczęściej w złotych po kursie ustalonym przez bank. Przy spłacie często znów stosowano wewnętrzny kurs z tabeli banku. To właśnie takie mechanizmy mogą prowadzić do uznania części zapisów za niedozwolone.
- Kredyt walutowy w EUR Pieniądze zostały rzeczywiście wypłacone w euro i raty również były spłacane w tej walucie. Jeśli bank nie stosował własnych kursów do przeliczania wypłaty lub rat, sytuacja wygląda inaczej niż przy kredycie indeksowanym czy denominowanym i trudniej oprzeć pozew na tych samych argumentach.
Najwięcej sporów dotyczy więc kredytów indeksowanych i denominowanych do euro, bo to właśnie w nich najczęściej występowały klauzule pozwalające bankowi samodzielnie ustalać kurs.
Ile spraw eurowiczów kończy się wygraną kredytobiorcy?
Nie ma jednej oficjalnej statystyki z wynikami wszystkich spraw dotyczących kredytów w euro. Dane publikowane przez banki pokazują jednak, że spory dotyczące innych walut niż CHF również często kończą się niekorzystnie dla banku.
Dobrym przykładem jest mBank. W danych za I kwartał 2026 roku bank wykazał 252 prawomocne wyroki dotyczące kredytów powiązanych z walutami innymi niż CHF, z czego 247 było dla niego niekorzystnych. To około 98% takich rozstrzygnięć. Trzeba jednak pamiętać, że ta grupa obejmuje kredyty w różnych walutach, a nie wyłącznie w euro.
Statystyki spraw eurowiczów
Na podstawie skonsolidowanego raportu mBanku za I kwartał 2026 r., nota 31
| Wskaźnik | Wartość |
|---|---|
| Prawomocne wyroki w sprawach kredytów w walutach innych niż CHF (głównie EUR) | 252 |
| Wyroki niekorzystne dla banku | 247 (98%) |
| Pierwotny portfel kredytów indeksowanych do walut innych niż CHF | 13 400 umów |
| Pierwotna wartość tego portfela | 4,1 mld zł |
| Wartość bilansowa pozostała na 31.03.2026 | 744 mln zł |
| Łączny wpływ ryzyka prawnego (rezerwy) | 474 mln zł |
Jakie klauzule abuzywne w umowie kredytu w euro dają podstawę do pozwu?
Nie każda umowa kredytu w euro będzie wadliwa. Problem pojawia się przede wszystkim wtedy, gdy bank pozostawił sobie zbyt dużą swobodę w ustalaniu kursu EUR albo nie wyjaśnił, jak duże ryzyko bierzesz na siebie.
To właśnie tego rodzaju zapisy mogą zostać uznane za klauzule abuzywne, czyli niedozwolone postanowienia umowne. Przyjrzyjmy się tym najczęstszym z nich.
Tabela kursowa banku, czyli kurs ustalany jednostronnie
To jeden z najczęstszych problemów w umowach walutowych. Bank wskazywał, że do wypłaty kredytu albo obliczenia rat zastosuje kurs z własnej tabeli, ale nie wyjaśniał dokładnie, jak ten kurs jest ustalany. W efekcie kredytobiorca nie mógł sam sprawdzić, dlaczego danego dnia 1 EUR kosztuje właśnie tyle, ile wskazał bank. Tymczasem od tego kursu zależała wysokość jego zadłużenia i kolejnych rat.
Spread walutowy jako ukryty koszt Twojego kredytu
Drugi problem to spread, czyli różnica między kursem kupna i sprzedaży euro.
Przykładowo bank mógł przeliczyć wypłatę kredytu po niższym kursie kupna EUR, a ratę po wyższym kursie sprzedaży. Na samej różnicy kursowej bank dodatkowo zarabiał, a koszt ponosił kredytobiorca.
Brak rzetelnej informacji o ryzyku kursowym EUR/PLN
Nawet jeśli kurs euro był ustalany według określonych zasad, znaczenie ma jeszcze to, co bank powiedział Ci przed podpisaniem umowy o ryzyku kursowym. Samo zdanie, że „kurs waluty może się zmieniać”, raczej nie wystarczy. Kredytobiorca powinien rozumieć, że wzrost EUR może oznaczać nie tylko wyższą ratę, ale również wzrost salda zadłużenia – nawet po kilku latach regularnej spłaty.
Jak sprawdzić w swojej umowie, czy masz zapisy niedozwolone?
Sprawdź w umowie i regulaminie zapisy dotyczące wypłaty kredytu, spłaty rat i ustalania kursu EUR. Zwróć uwagę przede wszystkim na sformułowania typu „według tabeli kursowej banku”, „kurs kupna banku” albo „kurs sprzedaży obowiązujący w banku”.
Zadaj sobie kilka prostych pytań:
- Czy umowa dokładnie wyjaśnia, jak bank ustalał kurs EUR?
- Czy na podstawie samej umowy mogłeś sam obliczyć kurs stosowany do wypłaty i rat?
- Czy przy wypłacie i spłacie stosowano dwa różne kursy?
- Czy bank pokazał Ci, jak wzrost EUR wpłynie na ratę i saldo zadłużenia?
- Czy miałeś realną możliwość negocjowania tych zapisów?
Jeżeli na kilka z tych pytań odpowiadasz „nie”, warto dokładniej przeanalizować umowę. Nie oznacza to jeszcze automatycznie, że zostanie unieważniona. Oznacza jednak, że mogą być w niej postanowienia, które da się zakwestionować przed sądem.
Checklista klauzul do sprawdzenia w umowie
| Postanowienie w umowie kredytu EUR | Dlaczego może być wadliwe? |
|---|---|
| Przeliczenie po kursie kupna/sprzedaży z tabeli kursowej banku | Bank ustala kurs jednostronnie, bez obiektywnego miernika |
| Brak wskazania sposobu ustalenia kursu | Konsument nie jest w stanie sam wyliczyć swojego długu |
| Wypłata po kursie kupna, spłata po kursie sprzedaży | Spread jako ukryty koszt sprzedaży nieujęty w RRSO |
| Oświadczenie o świadomości ryzyka jako jedno zdanie w formularzu | Brak rzetelnego pouczenia o skali ryzyka kursowego |
| Brak symulacji rat przy silnym osłabieniu złotego | Naruszenie obowiązku informacyjnego banku |
| Ubezpieczenie nieskiego wkładu przeliczane po kursie banku | Dodatkowe świadczenie oparte na wadliwym kursie |
Które banki udzielały kredytów hipotecznych w euro i kogo dotyczy problem?
Kredyty hipoteczne powiązane z euro nie były produktem jednego czy dwóch banków. Przez lata oferowało je kilka dużych instytucji, często w różnych wariantach – jako kredyty indeksowane, denominowane albo bezpośrednio walutowe. Dlatego przy ocenie swojej sytuacji warto sprawdzić nie tylko nazwę banku, ale przede wszystkim konkretny wzorzec umowy i zasady przeliczania EUR.
Lista banków: mBank, Deutsche Bank Polska, Raiffeisen, PKO BP (dawna Nordea), BNP Paribas (dawny BGŻ), DNB Bank Polska
Wśród banków, których umowy kredytowe powiązane z EUR pojawiają się dziś w sporach sądowych, znajdują się m.in.:
- mBank,
- Deutsche Bank Polska,
- Raiffeisen Bank Polska,
- PKO BP jako następca Nordea Bank Polska,
- BNP Paribas jako następca BGŻ,
- DNB Bank Polska, wcześniej m.in. DnB NORD Polska.
Jeżeli nazwa na Twojej umowie różni się od obecnej nazwy banku, nie musi to być problem. W wyniku przejęć i przekształceń część dawnych portfeli kredytowych jest dziś obsługiwana przez następców prawnych pierwotnych kredytodawców.
Kto może pozwać bank – status konsumenta i cel kredytu
Najsilniejszą ochronę mają osoby, które zawarły umowę jako konsumenci, np. zaciągając kredyt na zakup lub budowę domu dla siebie i rodziny. Samo prowadzenie działalności gospodarczej nie pozbawia Cię przy tym automatycznie ochrony konsumenckiej. Znaczenie ma przede wszystkim to, w jakim celu zawarłeś konkretną umowę i czy kredyt był bezpośrednio związany z działalnością zawodową lub gospodarczą.
Czy przedsiębiorca z kredytem w euro też ma szanse?
Tak, ale wiele zależy od tego, na jaki cel został przeznaczony kredyt i jaki związek miał z prowadzoną działalnością. Jeżeli kredyt miał cel mieszany (np. nieruchomość służyła przede wszystkim Tobie i rodzinie, a tylko część była wykorzystywana do pracy lub działalności gospodarczej), samo istnienie takiego związku nie musi pozbawiać Cię ochrony konsumenckiej.
Znaczenie ma to, czy cel zawodowy lub gospodarczy był dominujący. Inaczej sytuacja wygląda wtedy, gdy kredyt został zaciągnięty przede wszystkim na cele związane z działalnością, np. na zakup lokalu użytkowego, hotelu lub innej nieruchomości wykorzystywanej bezpośrednio w prowadzonej firmie. W takim przypadku możliwość powoływania się na ochronę przewidzianą dla konsumentów może być ograniczona.
Ile można odzyskać po unieważnieniu kredytu w euro?
To zależy przede wszystkim od dwóch kwot: ile pieniędzy bank rzeczywiście Ci wypłacił i ile przez lata wpłaciłeś w ratach, prowizjach oraz innych opłatach. Przy kredycie spłacanym przez kilkanaście lat różnica może być znaczna – szczególnie jeśli przez wzrost kursu EUR suma Twoich wpłat mocno przekroczyła otrzymany kapitał.
Teoria dwóch kondykcji – kto komu i co zwraca?
Po unieważnieniu umowy trzeba rozliczyć świadczenia spełnione przez obie strony. Kredytobiorca może dochodzić zwrotu kwot zapłaconych na podstawie nieważnej umowy, a bank – rozliczenia wypłaconego kapitału. Przy obliczaniu roszczenia banku trzeba jednak uwzględnić spłaty dokonane przez konsumenta.
TSUE w sprawie C-396/24 zakwestionował możliwość żądania przez bank całej nominalnej kwoty kredytu bez uwzględnienia kwot już spłaconych przez kredytobiorcę. Jednocześnie sposób wzajemnego rozliczenia stron nadal budzi wątpliwości. W sprawie C-510/25 TSUE ma odpowiedzieć m.in., czy sąd może z urzędu kompensować roszczenie konsumenta o zwrot wpłat z roszczeniem banku dotyczącym kapitału.
Odsetki ustawowe za opóźnienie jako dodatkowa korzyść
Kwota odzyskana od banku to nie zawsze jedyna korzyść. Jeśli zażądasz zwrotu pieniędzy, a bank nie zapłaci ich w terminie, mogą przysługiwać Ci również odsetki ustawowe za opóźnienie. Przy wysokich roszczeniach i kilkuletnim procesie zwiększają one końcową kwotę o kolejne tysiące, a czasem dziesiątki tysięcy złotych.
TSUE potwierdził przy tym, że prawa konsumenta do odsetek nie można uzależniać od składania przed sądem specjalnego oświadczenia o świadomości skutków nieważności umowy. Dokładna data, od której nalicza się odsetki, zależy jednak od okoliczności sprawy – przede wszystkim od tego, kiedy roszczenie stało się wymagalne i kiedy bank został skutecznie wezwany do zapłaty.
Kiedy unieważnienie kredytu w euro się NIE opłaca?
Unieważnienie nie zawsze oznacza dużą kwotę do odzyskania. Jeśli spłaciłeś niewiele rat, po rozliczeniu może pozostać znaczna część kapitału do zwrotu bankowi. Dlatego przed pozwem warto dokładnie policzyć oba roszczenia i sprawdzić, jaki będzie rzeczywisty efekt finansowy. Jeśli dodatkowo masz poważne problemy z regulowaniem innych zobowiązań, trzeba spojrzeć na sytuację szerzej – w niektórych przypadkach znaczenie może mieć również ogłoszenie upadłości konsumenckiej.
Jak wygląda pozew o unieważnienie kredytu w euro krok po kroku?
Sama decyzja o pozwaniu banku to dopiero początek. Zanim sprawa trafi do sądu, trzeba sprawdzić umowę, policzyć roszczenia i przygotować dokumenty. Dopiero wtedy wiadomo, czego dokładnie możesz domagać się od banku.
Krok 1.: analiza umowy i komplet dokumentów z banku
Na początku prawnik sprawdza umowę, regulamin i aneksy pod kątem niedozwolonych klauzul. Potrzebna jest też historia spłaty, aby ustalić, ile pieniędzy bank wypłacił i ile dotychczas od Ciebie otrzymał. Jeśli nie masz pełnej dokumentacji, możesz wystąpić do banku o jej wydanie. Najważniejsze dokumenty to:
- umowa z załącznikami,
- regulamin,
- aneksy umowy,
- historia rat,
- zaświadczenie o wypłacie kredytu
Krok 2.: reklamacja i przedsądowe wezwanie do zapłaty
Kolejnym krokiem jest przedstawienie bankowi swoich roszczeń. W reklamacji lub wezwaniu do zapłaty wskazuje się, dlaczego umowa jest kwestionowana i jakiej kwoty domaga się kredytobiorca. Bank może uznać roszczenie, zaproponować ugodę albo odmówić zapłaty. Jeśli strony nie dojdą do porozumienia, kolejnym krokiem może być skierowanie sprawy do sądu.
Krok 3.: pozew, właściwy sąd i wniosek o zabezpieczenie
Pozew powinien wskazywać konkretne żądania oraz wyjaśniać, dlaczego zapisy umowy są niedozwolone. Sprawę przeciwko bankowi można wytoczyć m.in. przed sąd właściwy dla miejsca zamieszkania kredytobiorcy. To, czy będzie to sąd rejonowy, czy okręgowy, zależy m.in. od wartości dochodzonych roszczeń.
Jeśli nadal spłacasz kredyt, możesz również złożyć wniosek o zabezpieczenie i domagać się czasowego wstrzymania rat na czas procesu. Samo złożenie pozwu nie pozwala jednak przestać spłacać kredytu – potrzebna jest decyzja sądu.
Krok 4.: wyrok I instancji, apelacja i prawomocne rozliczenie
Jeżeli sąd pierwszej instancji uzna umowę za nieważną, bank może złożyć apelację. Po prawomocnym zakończeniu procesu strony rozliczają wzajemne roszczenia. Przy aktywnym kredycie można też doprowadzić do wykreślenia hipoteki ustanowionej na zabezpieczenie nieważnej umowy. Rozliczenie może obejmować także zwrot prowizji bankowej, jeśli została ona pobrana na podstawie umowy, która ostatecznie została uznana za nieważną. Kredytobiorca rozlicza natomiast kapitał rzeczywiście otrzymany od banku.
Ile kosztuje sprawa o unieważnienie kredytu w euro i jak długo trwa?
Koszt procesu zależy od wartości roszczenia, sposobu prowadzenia sprawy i wynagrodzenia kancelarii. Dla konsumenta najważniejsza jest jednak jedna informacja: przy typowej sprawie przeciwko bankowi opłata od pozwu jest ograniczona ustawowo.
Opłata sądowa i pozostałe koszty procesu
Jeżeli wartość sporu przekracza 20 000 zł, konsument dochodzący roszczeń wynikających z czynności bankowych płaci 1000 zł opłaty od pozwu. Taką maksymalną opłatę przewiduje art. 13a ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Nie jest to jedyny koszt, ponieważ w trakcie procesu mogą pojawić się także dodatkowe wydatki, np. związane z opinią biegłego, tłumaczeniem dokumentów czy uzyskaniem potrzebnych zaświadczeń.
Koszty postępowania
| Pozycja | Kwota |
|---|---|
| Opłata od pozwu | 1 000 zł (stała zgodnie z art. 13a ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych) |
| Opłata skarbowa od pełnomocnictwa | 17 zł za każde pełnomocnictwo |
| Zaliczka na biegłego – tylko jeśli sąd dopuści taki dowód w sprawie | 1 000–3 000 zł |
| Opłata od apelacji | 1 000 zł |
| Wynagrodzenie kancelarii | ustalane z kancelarią: w przypadku Solace jest to opłata wstępna + success fee |
Ile bierze kancelaria – opłata wstępna i success fee
Sposób rozliczenia zależy od kancelarii i stopnia skomplikowania sprawy. Wynagrodzenie może obejmować opłatę początkową za prowadzenie postępowania oraz success fee, czyli dodatkowe wynagrodzenie należne po uzyskaniu korzystnego wyniku. Przed podpisaniem umowy warto więc sprawdzić nie tylko wysokość opłaty na start, ale również zasady naliczania wynagrodzenia po wygranej.
Ile trwa proces w pierwszej i drugiej instancji
W sprawie o unieważnienie kredytu w euro trzeba zwykle liczyć się z procesem trwającym około 2–4 lat, jeśli sprawa przechodzi przez dwie instancje. Nie jest to jednak sztywny termin. Dużo zależy od obciążenia konkretnego sądu, liczby rozpraw, postępowania dowodowego oraz tego, czy bank złoży apelację.
Co zwraca bank, kiedy wygrywasz sprawę?
Jeżeli wygrasz proces w całości, bank co do zasady powinien zwrócić koszty procesu zasądzone przez sąd. Mogą one obejmować m.in. opłatę od pozwu oraz koszty zastępstwa procesowego. Nie oznacza to jednak automatycznie zwrotu całego wynagrodzenia ustalonego indywidualnie z kancelarią, np. success fee.
Czy spłacony kredyt w euro też można unieważnić i czy roszczenia się przedawniają?
Tak. Spłata kredytu nie zamyka drogi do dochodzenia roszczeń, ale w takiej sprawie szczególnie ważne staje się przedawnienie.
Spłacony kredyt w euro a droga do sądu
To, że kredyt został całkowicie spłacony, nie oznacza, że nie możesz już zakwestionować jego umowy. Nadal możesz domagać się zwrotu należnych kwot, jeśli sąd uzna, że umowa była nieważna. Przy spłaconym kredycie nie chodzi już o uwolnienie się od przyszłych rat, ale przede wszystkim o rozliczenie pieniędzy wpłaconych do banku przez cały okres trwania umowy.
Przedawnienie Twoich roszczeń – ile masz czasu?
Roszczenia pieniężne konsumenta co do zasady podlegają 6-letniemu terminowi przedawnienia. Nie oznacza to jednak, że termin przedawnienia roszczeń zawsze trzeba liczyć od dnia zapłaty każdej raty albo od dnia całkowitej spłaty kredytu. TSUE wskazuje, że konsument nie może tracić prawa do dochodzenia roszczeń, zanim miał realną możliwość dowiedzenia się o nieuczciwym charakterze zapisów umowy. Dlatego w takich sprawach trzeba oceniać indywidualnie – sama data zawarcia albo spłaty kredytu nie daje jeszcze odpowiedzi, czy jest za późno na pozew.
Przedawnienie roszczeń banku po wyroku TSUE z 2 lipca 2026 r.
Ważne rozstrzygnięcie zapadło 2 lipca 2026 r. w połączonych sprawach C-261/25 i C-262/25. TSUE uznał, że prawo UE nie stoi na przeszkodzie temu, aby termin przedawnienia roszczenia banku o zwrot kapitału zaczynał biec od momentu, w którym konsument po raz pierwszy zakwestionował wobec banku związanie niedozwolonymi postanowieniami i umową. Może to nastąpić np. w reklamacji, wezwaniu do zapłaty albo pozwie, jeśli z dokumentu jasno wynika, że konsument podważa umowę.
| Sygnatura i data | Co rozstrzygnął TSUE |
|---|---|
| C-260/18, 03.10.2019 | Sąd nie może uzupełniać luki po klauzuli abuzywnej średnim kursem NBP. Umowa może zostać uznana za nieważną w całości. |
| C-520/21, 15.06.2023 | Bank nie ma prawa do wynagrodzenia za korzystanie z kapitału po unieważnieniu umowy. |
| C-246/25, 30.04.2026 | Jeśli usunięcie jedynie wadliwego aneksu z umowy oznaczałoby dla konsumenta obciążenia, to sąd może unieważnić całą umowę. |
| C-261/25, C-262/25, 2.07.2026 | Bieg 3-letniego przedawnienia roszczenia banku o zwrot kapitału rusza dopiero od dnia, w którym konsument po raz pierwszy zakwestionował treść umowy. |
Podpisałeś aneks do umowy? Co zmienia wyrok TSUE C-246/25?
Sam fakt podpisania aneksu nie przesądza, że nie możesz już kwestionować umowy. W wyroku C-246/25 TSUE uznał, że nieważność aneksu zawierającego nieuczciwe postanowienia może prowadzić do przywrócenia pierwotnych warunków umowy, ale tylko wtedy, gdy takie rozwiązanie zapewnia konsumentowi skuteczną ochronę. Dlatego trzeba osobno przeanalizować zarówno aneks, jak i pierwotną umowę. Jeżeli wcześniejsze postanowienia również były niedozwolone, sam aneks nie przesądza o ważności całego stosunku prawnego.
Ugoda z bankiem czy pozew o unieważnienie kredytu w euro?
Ugoda pozwala zakończyć spór szybciej i bez kilkuletniego procesu. Nie zawsze jednak daje taką samą korzyść finansową jak prawomocne unieważnienie umowy. Dlatego przed podjęciem decyzji warto porównać oba warianty na konkretnych liczbach.
Co banki proponują dziś eurowiczom?
W 2026 roku pojawiają się propozycje ugód kierowane również do części kredytobiorców posiadających kredyty w EUR. Nie ma jednak jednego programu ani identycznych warunków we wszystkich bankach. Propozycja może obejmować np. zmniejszenie lub umorzenie części zadłużenia, przewalutowanie kredytu, wcześniejsze zamknięcie umowy albo wypłatę określonej kwoty na rzecz kredytobiorcy. Możliwe są również mediacje przed Sądem Polubownym przy KNF, który prowadzi postępowania dotyczące kredytów denominowanych i indeksowanych do walut obcych.
Sama propozycja banku niewiele jednak mówi o tym, czy ugoda jest korzystna. Najpierw trzeba zestawić ją z kwotą, którą można byłoby uzyskać po unieważnieniu umowy.
Ugoda kontra prawomocne unieważnienie – porównanie
Największą zaletą ugody jest czas. Jeśli dojdziesz z bankiem do porozumienia, możesz zakończyć sprawę bez czekania na wyrok pierwszej instancji i ewentualną apelację. Z góry wiesz też, na jakich zasadach zostanie rozliczony kredyt. Sprawa w sądzie trwa dłużej i nie daje gwarancji wygranej. Jeżeli jednak sąd prawomocnie unieważni umowę, rozliczenie następuje według zasad wynikających z nieważności, a nie według kwoty zaproponowanej przez bank. Dlatego w konkretnej sprawie różnica finansowa między ugodą a wyrokiem może być znacząca.
Na co uważać przed podpisaniem ugody?
Przede wszystkim nie patrz wyłącznie na to, o ile bank obniży saldo. Sprawdź, ile dokładnie zyskujesz na ugodzie i ile mógłbyś odzyskać po unieważnieniu umowy. Przeczytaj też zapisy dotyczące zrzeczenia się roszczeń. Ugody bankowe zwykle przewidują, że po ich podpisaniu strony nie będą już dochodziły roszczeń związanych z walutowym charakterem kredytu.
FAQ – unieważnienie kredytu w euro
Czy kredyt w euro można unieważnić?
Tak, jeśli umowa zawiera niedozwolone postanowienia, np. dotyczące przeliczeń według tabeli kursowej banku.
Ile kosztuje pozew o unieważnienie kredytu w euro?
Dla konsumenta opłata od pozwu przy wartości sporu powyżej 20 000 zł wynosi maksymalnie 1000 zł.
Czy można unieważnić spłacony kredyt w euro?
Tak, całkowita spłata kredytu nie zamyka drogi do zakwestionowania umowy i dochodzenia zwrotu należnych kwot.
Czy muszę spłacać raty w trakcie procesu?
Co do zasady tak, chyba że sąd udzieli zabezpieczenia i zawiesi obowiązek spłaty rat na czas postępowania
Czy bank może żądać wynagrodzenia za korzystanie z kapitału?
Bank może dochodzić rozliczenia wypłaconego kapitału, ale nie może żądać od konsumenta dodatkowego wynagrodzenia za samo korzystanie z niego.
Czy aneks do umowy przekreśla szanse w sądzie?
Nie, samo podpisanie aneksu nie usuwa automatycznie niedozwolonych zapisów z pierwotnej umowy.
Jakie dokumenty są potrzebne do analizy umowy kredytu w euro?
Przede wszystkim umowa, regulamin, aneksy, historia spłaty oraz dokumenty dotyczące wypłaty kredytu.
