Baza wiedzy

Pożar kurnika fermowego – walczymy o ponad 4 razy większe odszkodowanie dla naszego klienta [case study]

Prawniczka Karolina Stefanowicz | 13.09.2025

pożar kurnika fermowego - sztuczki ubezpieczyciela

Był 2019 rok i w niewielkiej miejscowości na Pomorzu wybuchł pożar kurnika fermowego, którego właścicielem był nasz klient. Jako doświadczona kancelaria odszkodowawcza wiemy, że takie pożary nie są rzadkością. Z góry potrafimy przewidzieć, jaką ścieżką będzie podążał ubezpieczyciel, aby ograniczyć swoją odpowiedzialność wobec poszkodowanego. Nie wiedzą tego sami poszkodowani. Dlatego właściciel kurnika podjął słuszną decyzję, aby powierzyć nam prowadzenie swojej sprawy. Na jej przykładzie pokażemy, jakie sztuczki stosuje ubezpieczyciel, aby ograniczyć swoją odpowiedzialność, opóźnić wypłatę, zmniejszyć odszkodowanie. Oto niektóre z nich.

Nie jest tajemnicą, że niektórzy ubezpieczyciele grają na czas i zmęczenie przeciwnika. Przedłużają likwidację szkody, spóźniają się z odpowiedzią na reklamację, dają lakoniczne odpowiedzi. Mięło półtorej miesiąca, zanim w sprawie naszego klienta ubezpieczyciel podjął decyzję o wypłacie odszkodowania. Po oględzinach rzeczoznawcy, zrobieniu zdjęć i kosztorysu, ubezpieczyciel wydał decyzję, że z ubezpieczenia gospodarstwa rolnego od ognia i innych żywiołów wypłaci poszkodowanemu nieco ponad 100 tysięcy złotych.

Ubezpieczyciel zaproponował 100 tys. zł odszkodowania. Powinien 4 razy więcej

Z powodu trudności w kontaktach z ubezpieczycielem, po dwóch latach poszkodowany zwrócił się do naszej kancelarii. Choć od daty zdarzenia minęło już trochę czasu, zgodziliśmy się pomóc właścicielowi kurnika. Przeanalizowaliśmy dokumenty i fakty w sprawie i zaczęliśmy od początku. Czyli wezwaliśmy ubezpieczyciela do zapłaty realnej kwoty odszkodowania, która wynikała z kosztorysu przygotowanego na zamówienie naszego klienta. Kwota ta była 4-krotnie większa niż odszkodowanie za pożar kurnika fermowego proponowane przez ubezpieczyciela poszkodowanemu.

Ważne!

Jeśli jesteś osobą poszkodowaną przez pożar, zwróć się po pomoc na jak wcześniejszym etapie sprawy. Kancelaria odszkodowawcza taka jak Solace stoi po Twojej stronie. Pomagamy Ci odzyskać pełne należne odszkodowanie i bierzemy na siebie ciężar kontaktów z ubezpieczycielem i sądem. Pamiętaj, że im szybciej zgłosisz się po pomoc, tym zwiększasz swoje szanse na większe odszkodowanie. Czytaj dalej, a dowiesz się, dlaczego.

Potrzebujesz wsparcia w walce z ubezpieczycielem? Skontaktuj się z kancelarią Solace

Tel. 690 690 680
Mail: kontakt@solace.pl

Odwołanie bez rezultatu. Kolejny krok to pozew

Niestety, ubezpieczyciel nie uznał naszych argumentów, które podnieśliśmy w wezwaniu. Ponieważ czas biegł nieubłaganie, a odpowiedź ubezpieczyciela nie nadchodziła, wspólnie z klientem zdecydowaliśmy, że złożymy pozew do sądu. Z kosztorysu klienta wynikało bowiem, że należy mu się czterokrotnie większe odszkodowanie, niż to, które zgodził się zapłacić ubezpieczyciel. Wiedzieliśmy, że 100 tysięcy złotych jest kwotą znacznie zaniżoną. Pozew złożyliśmy w grudniu 2022 roku. Domagaliśmy się ponad 350 tysięcy złotych odszkodowania stanowiącego różnicę pomiędzy wartością szkody a odszkodowaniem przyznanym przez ubezpieczyciela. Teraz przyszło nam tylko czekać.

Czas gra na niekorzyść ubezpieczonego i na korzyść ubezpieczyciela

Czas w postępowaniach o odszkodowanie po pożarze gra istotną rolę. Poszkodowanemu zawsze zależy na tym, aby jak najszybciej odbudować majątek, firmę, kurnik czy dom, bo chce wrócić do normalnego życia. Często to okres wielkich dylematów – czy powinno się samemu naprawiać szkodę? Czy ubezpieczyciel za to zapłaci? Jak wyceni prace? Czy powinno się poczekać na decyzję ubezpieczyciela, narażając się na zarzut niezabezpieczenia mienia po pożarze?

 

Poszkodowani często nie zdają sobie sprawy, że cała ścieżka do uzyskania odszkodowania włącznie z drogą sądową, zajmuje kilka lat. Pomoc takiej kancelarii jak nasza może skutecznie skrócić ten czas, eliminując błędy popełniane przez niedoświadczonych w tych kwestiach poszkodowanych.

Jakich wybiegów używa ubezpieczyciel żeby zmniejszyć odszkodowanie?

Wkrótce otrzymaliśmy od ubezpieczyciela odpowiedź na pozew. Spodziewaliśmy się takiej argumentacji. Ubezpieczyciel przede wszystkim zakwestionował moc dowodową kosztorysu sporządzonego na indywidualne zlecenie naszego klienta. Co w tym kosztorysie było nie tak? Wszystko, do czego można było się przyczepić:

  • że dokument ten nie odzwierciedla realnego rozmiaru szkody i zawyża wartość należnego świadczenia,
  • że ceny robót i materiałów są niewłaściwe,
  • że obejmuje on prace, których nie było w kosztorysie ubezpieczyciela i prace te są niezasadne,
  • że kosztorys poszkodowanego wykracza zakresem prac i technologią naprawy poza prace konieczne i ekonomicznie uzasadnione.

Ważne!

W takiej sprawie jak sprawa o odszkodowanie, każdy element jest potencjalnie sporny. Chociaż wiele elementów, takich jak metodologia kosztorysowa, stawki i ceny robocizny i materiałów, zakres prac, są możliwe do zastosowania w wielu wariantach. Dlatego jeśli ubezpieczyciel chce przedłużyć proces, naturalnie będzie kwestionował każdy z tych punktów, aby możliwie zwiększyć swoją szansę na określenie przez sąd niższego odszkodowania. To jedna z przyczyn, dla których takie procesy ciągną się latami.

Dla ubezpieczyciela to korzystne, bo dzisiejsze 300 tysięcy złotych będzie miało zupełnie inną wartość za 5 lat. W tym czasie to ubezpieczyciel może dysponować pieniędzmi, które powinien wypłacić ubezpieczonemu. A jeśli nawet sąd zasądzi odsetki ustawowe płatne od dnia wymagalności do dnia zapłaty, to zawsze można je potem kwestionować w drugiej instancji.

Dodatkowe argumenty, których używa ubezpieczyciel, żeby pomniejszyć odszkodowanie

Oprócz powyższych punktów, ubezpieczyciel kwestionował także kwestię uwzględnienia zużycia budynku. Twierdził też, że ubezpieczający powinien przedłożyć kosztorys najpóźniej w terminie 12-mcy od dnia powstania szkody, a w przesłanym materiale brak jest kopii rachunku potwierdzającego poniesiony koszt odbudowy, który byłby przedłożony w terminie wynikającym z przepisów.

Ważne!

Wielu poszkodowanych nie zdaje sobie sprawy z wagi terminów. Na wszystkie działania w procedurze wypłaty odszkodowania przepisy przewidują odpowiedni termin. Jego niezachowanie naraża poszkodowanych na znaczne szkody oraz ryzyko utraty należnego odszkodowania. Dlatego wsparcie profesjonalistów na tym etapie jest takie ważne. Jeśli obawiasz się o terminy w swojej sprawie – koniecznie skontaktuj się z naszą kancelarią Solace.

Tel. 690 690 680
Mail: kontakt@solace.pl

Kolejne sporne kwestie – stawka robocizny i podatek VAT

Ubezpieczyciel w odpowiedzi na pozew podnosił takie argumenty, jak niewłaściwie zastosowana stawka robocizny. W dacie zdarzenia wynosiła ona ponad 18 zł, ale w dacie naprawy kurnika już ponad 30 zł. Ubezpieczyciel chciałby zastosowania stawki niższej, mimo że po tej niższej stawce nie dało się zrobić napraw w chwili ich dokonania.

Do tego doszedł argument o braku dokumentacji kosztów wywozu i utylizacji oraz uwzględnieniu w odszkodowaniu podatku VAT od kosztów robocizny. Zdaniem ubezpieczyciela dopóki ten podatek nie zostanie poniesiony i udokumentowany, nie można go uznać, ponieważ jeśli remont jest wykonywany tzw. systemem gospodarczym, to doliczenie podatku VAT nie jest zasadne.

Czas mijał, a postępowanie sądowe toczyło się swoją bezwładnością. Tak wielką, że musieliśmy złożyć do sądu wniosek o ponaglenie. W końcu sąd wydał postanowienie o sporządzeniu opinii przez wyznaczonego biegłego. Termin oględzin przez biegłego wypadł w walentynki 2025 roku — czyli ponad dwa lata po złożeniu pozwu, a prawie pięć lat od dnia zdarzenia.

Opinia biegłego potwierdza stanowisko naszego klienta

Brak odpowiedniej dokumentacji, w tym fotograficznej, jak również długi czas, który upłynął od dnia zdarzenia do dnia oględzin sprawił, że biegły musiał wykonać dodatkową pracę, aby wiarygodnie oszacować szkodę. To realny problem w sytuacji, gdy poszkodowani zbyt późno zgłaszają się po pomoc. W aktach brakowało niezbędnej dokumentacji, w tym protokołów. Przez ponad 5 lat w budynku przeprowadzono wiele robót budowlanych. Mimo wszystko, dzięki zastosowaniu kalkulacji kosztorysowej, biegły wydał opinię, która była zbieżna z wyliczeniami naszego klienta. Opinia potwierdzała, że powinien on otrzymać kilkukrotnie wyższe odszkodowanie.

Stanowisko ubezpieczyciela

Jak należało się spodziewać, sporo zastrzeżeń do opinii wniósł zakład ubezpieczeń. M.in. kwestionuje on, że część materiałów z rozbiórki było zdatnych do dalszego wbudowania oraz że nie trzeba było wymieniać stropu w całości, bo stary dało się połączyć z nowym (choć w opinii biegły wyraźnie zastrzegł, że jest to działanie nieprawidłowe i niebezpieczne). Według ubezpieczyciela biegły niezasadnie uwzględnił podatek VAT także co do robocizny, zamiast samych materiałów, oraz przyjął inny cennik, niż chciałby ubezpieczyciel. Kwestią sporną jest również zużycie techniczne budynku.

Sąd będzie teraz badał każdy z tych argumentów. I chociaż w tej sprawie kwestia odpowiedzialności ubezpieczyciela nie stanowi wątpliwości, to czas biegnie, a czynności sądowe toczą się swoim torem. Mimo, że ubezpieczyciel wie już, że odszkodowanie dla naszego klienta będzie wyższe, niż wynika to z pierwotnej decyzji, uwikłanie w proces sądowy oraz kolejne podnoszone argumenty i zastrzeżenia mogą sprawić, że poszkodowany będzie jeszcze musiał poczekać na wypłatę należnego odszkodowania. Tym bardziej, że do dyspozycji pozostaje środek w postaci apelacji. Od wyroku sądu pierwszej instancji każda ze stron będzie się mogła jeszcze odwołać.

Podsumowanie

Choć sprawa naszego klienta nie została jeszcze prawomocnie zakończona, z dużym prawdopodobieństwem otrzyma on znacznie większe odszkodowanie niż to, na które pierwotnie zgodził się ubezpieczyciel. Stosując znane sobie środki i wybiegi ubezpieczyciel może latami wydłużać proces likwidacji szkody. W rezultacie poszkodowani często przez długie lata nie mogą otrzymać należnego odszkodowania.

Im szybciej zgłoszą się do kancelarii prawnej takiej, jak Solace, tym szybciej będziemy w stanie pomóc. Jesteś ofiarą po pożarze? Skontaktuj się z nami jak najszybciej. Za darmo ocenimy Twoją sytuację i polisę i zaproponujemy warunki współpracy. Szybka decyzja może zaoszczędzić mnóstwo czasu i pozwolić na uzyskanie większych pieniędzy. Zadzwoń lub napisz do nas.

Tel. 690 690 680
Mail: kontakt@solace.pl

    Jesteś poszkodowany?

    Sprawdź za darmo, jaka kwota Ci się należy!

    Skontaktuj się
    z nami i rozpocznijmy współpracę

    Skontaktuj się