Baza wiedzy

Pożar od akumulatora w ładowarce zniszczył salon – klient dostał ponad 100% większe odszkodowanie niż na początku [case study]

Prawniczka Karolina Stefanowicz | 21.08.2025

pożar od akumulatora

Na szafce RTV pod Twoim plazmowym telewizorem wybucha akumulator ładujący się w ładowarce. Pierwsze co myślisz – jak dobrze, że nikomu nic się nie stało! Potem patrzysz na osmolony telewizor i spaloną smugę sięgającą po sufit. Ułożyła się w kształt klepsydry. Już wiesz, że naprawa salonu nie będzie tania. Po wybuchu baterii, której spalone elementy zostawiły ślad na panelach podłogowych, ścianach, suficie i meblach, przyjdzie Ci posprzątać więcej niż spalony sprzęt. Ile to może kosztować? Na pewno więcej niż chciałby ubezpieczyciel.

Kiedy w mieszkaniu bohatera naszej opowieści wybuchła bateria w ładowarce, spowodowała pożar części salonu. Poszkodowany nie zastanawiał się długo – od razu zgłosił się do naszej kancelarii. Dobrze zrobił, bo dzięki wsparciu udało się uzyskać ponad 100% większe odszkodowanie niż to, które pierwotnie chciał wypłacić ubezpieczyciel. W tym artykule opisujemy krok po kroku naszą wspólną przeprawę z ubezpieczycielem. I zdradzamy, jakie argumenty stosuje towarzystwo ubezpieczeniowe, aby nie musieć wypłacić całej szkody.

Pożar od akumulatora w ładowarce – co się stało?

W spokojny letni dzień w domu naszego klienta nagle doszło do eksplozji. Rozżarzone spalone elementy ładujących się akumulatorów wyleciały w powietrze. Gdy spadły na podłogę, wypaliły w panelach czarne ślady. Część z nich wylądowała pod szafką, część doleciała aż pod rogówkę. Siwy dym zapełnił salon, a ogień, który strawił ładujące się akumulatory, objął telewizor, fragment ściany, sięgając aż po sufit. Zdarzenie zarejestrowała kamera w pokoju dziecka. Nasz bohater przytomnie pobiegł po gaśnicę samochodową i ugasił pożar, ograniczając dalsze straty w mieszkaniu.

Szkody po pożarze to więcej niż spalone wyposażenie – efekt smrodu dymu

Kiedy w domu wybucha nawet mały pożar, nigdy nie dotyczy on wyłącznie rzeczy, które uległy bezpośredniemu zniszczeniu czy spaleniu. Tak jak w tej sprawie, szkody pożarowe objęły nie tylko spalone baterię i ładowarkę, które po zdarzeniu wyglądały, jakby ktoś wystrzelił je z armaty. Według opinii biegłego sporządzonej tuż po pożarze, dom wraz z wyposażeniem uległ znacznemu okopceniu. Dopiero profesjonalne czyszczenie umożliwiło pozbycie się wszechobecnego swądu spalenizny i dymu. Dodatkowo mieszkanie zostało pobrudzone proszkiem gaśniczym, kiedy pan Sebastian starał się ratować swój dobytek gaśnicą.

Ta wydawałoby się niewymierna strata ma potem olbrzymie znaczenie przy dochodzeniu odszkodowania. Ktoś, kto doświadczył pożaru, wie, że nawet ocalałe firany, zasłony czy kanapy nie nadają się już do użycia i trzeba kupić nowe. Według ubezpieczyciela – tekstylia nie ulegają takiemu zniszczeniu. Różnic w postrzeganiu wielkości i wysokości strat jest więcej.

Jaka była przyczyna pożaru od akumulatora?

Profesjonalna ekspertyza sporządzona na zlecenie klienta nie pozostawiała wątpliwości. Pożar w jego domu rozpoczął się w akumulatorze umieszczonym w ładowarce. Przyczyną pożaru był zapłon akumulatora na skutek jego awarii w trakcie ładowania. Najprawdopodobniej bezpośrednią przyczyną pożaru było zwarcie w jego ogniwie.

Kto jest odpowiedzialny za pożar od akumulatora?

Dzięki opinii eksperta nasza kancelaria Solace, która od samego początku wspierała poszkodowanego w jego drodze po odszkodowanie, mogła ustalić podmiot odpowiedzialny za pożar. Dlatego wezwanie do zapłaty roszczenia z powodu szkody skierowała do producenta akumulatorów. W wezwaniu powołaliśmy się na przepisy kodeksu cywilnego. Za pośrednictwem producenta udało się ustalić ubezpieczyciela, u którego podmiot ten miał wykupioną polisę.

Zgodnie z art 556 kodeksu cywilnego sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę (rękojmia). Ponadto odpowiedzialność ponosi także producent na podstawie art. 449[1] kodeksu cywilnego: Kto wytwarza w zakresie swojej działalności gospodarczej (producent) produkt niebezpieczny, odpowiada za szkodę wyrządzoną komukolwiek przez ten produkt.

Jak określić wysokość szkody?

Znając ubezpieczyciela, posiadając gotową ekspertyzę w zakresie ustalenia przyczyn i okoliczności powstania pożaru oraz załączając zebrane faktury i rachunki, za prace i wyposażenie doprowadzające salon do stanu używalności, skierowaliśmy pismo do towarzystwa ubezpieczeniowego w celu likwidacji szkody.

Problemy z odszkodowaniem za wyposażenie sąsiednich pomieszczeń

Trudność w tej sprawie polegała m.in. na tym, że w związku z pożarem ucierpiało nie tylko wyposażenie salonu. Zniszczeniu uległy także rzezy znajdujące się w sąsiednich pomieszczeniach. W szczególności problematyczne było wyposażenie pokoju dziecka. Choć pokój nie doznał bezpośrednich uszkodzeń, wyposażenie z powodu smrodu nie nadawało się do użycia i wymagało wymiany. Dotyczyło to m.in. łóżeczka, pościeli, zasłon, firan czy lampy. Chyba nikt nie chciałby, aby jego małe dziecko mieszkało w otoczeniu mebli i tekstyliów, w których wciąż wyczuwalny jest swąd pożaru. Każdy, kto kiedykolwiek przeżył pożar wie, że w takim przypadku nie wystarczy zwykłe pranie czy czyszczenie. Niektóre rzeczy trzeba po prostu wymienić.

Tymczasem ubezpieczyciel twierdzi, że poszkodowany nie wykazał ani uszkodzenia tych rzeczy ani ich naprawy. A faktury przedstawione na dowód zakupu nowego wyposażenia nie uzasadniają wypłaty odszkodowania.

Bezsporne rzeczy wymagające naprawy i wymiany

Są jednak takie naprawy i zakupy, które jak najbardziej da się uzasadnić. W tym przypadku należały do nich m.in. czyszczenie ścian i profesjonalna neutralizacja zapachu dymu, gruntowanie i malowanie ścian, wymiana paneli podłogowych z listwami, farby. Początkowo jednak ubezpieczyciel nie uznał kosztów związanych z wymianą części wyposażenia salonu. Dlatego po pierwszej decyzji ubezpieczyciela, w której wysokość odszkodowania opiewała na niecałe 9 tysięcy złotych, złożyliśmy reklamację.

Reklamacja dotycząca wymiany wyposażenia po pożarze od akumulatora

Przedmiotem reklamacji były przede wszystkim koszty zakupu nowego telewizora czy mebli. Zdjęcia nie pozostawiały wątpliwości, że spalony telewizor, szafka RTV czy ładowarka, do niczego się już nie przydadzą. W reklamacji chcieliśmy również, aby ubezpieczyciel zapłacił odszkodowanie za utratę wartości i jakości mienia ruchomego oraz kosztów doprowadzenia do stanu sprzed szkody, w tym czyszczenia lamp, krzeseł i pozostałych elementów drewnianych. Wskazywaliśmy jednocześnie, że nie ma możliwości przywrócenia do stanu sprzed szkody takich rzeczy jak firanki, zasłony czy kapy, bo po pożarze takie rzeczy po prostu się wyrzuca i kupuje nowe. Podobnie jak trzeba było wymienić narożnik i tapety – smrodu dymu nie dało się z nich usunąć mimo neutralizacji zapachu dymu w mieszkaniu.

Odszkodowanie za samodzielnie wykonane prace

Najważniejsza jednak była kwestia ustalenia należnego odszkodowania za wykonanie prac remontowych i uprzątnięcia szkody. Wielu poszkodowanych nie wie, że nawet jeśli samemu wykonali te prace, to mogą domagać się od ubezpieczyciela ustalenia wartości tej pracy i wypłaty należnego odszkodowania. Chcieliśmy, aby ubezpieczyciel sporządził kosztorys pozwalający na ustalenie takiego odszkodowania.

Niestety nie wszystkie nasze argumenty spotkały się ze zrozumieniem towarzystwa ubezpieczeniowego.

Odpowiedź na naszą reklamację – przyznanie dodatkowego odszkodowania

Zasadą w likwidacji szkody jest, że zawsze trzeba się odwoływać od decyzji ubezpieczyciela. Dobrze mieć wtedy dodatkowe argumenty. Dzięki rzetelnej dokumentacji oraz odpowiedniej argumentacji udało się uzyskać dodatkowe odszkodowanie.

  • Telewizor i szafka tak, ale o niższej wartości Ubezpieczyciel zgodził się, że zasadnej wymianie podlegał telewizor i szafka RTV. Zakwestionował jednak ich wartość. Stwierdził, że telewizor i szafkę o podobnych parametrach można kupić taniej. I choć te rzeczy zostały wybrane ze standardowej grupy cenowej, to towarzystwo ubezpieczeniowe wyszukało na rynku tańsze przedmioty odpowiadające jego zdaniem parametrom zakupowym i uznało szkodę tylko w tym zakresie.
  • Spalony akumulator - nie, bo nie ubezpieczamy produktu Nasz klient nie otrzymał zwrotu wartości spalonych akumulatorów, ponieważ nie były one objęte przedmiotem ubezpieczenia (ubezpieczyciel stwierdził, że nie odpowiada za sam produkt). Natomiast otrzymał częściowy zwrot kosztów za zakup nowej ładowarki - tu ponownie ubezpieczyciel uznał, że można ją było kupić taniej.

Druga reklamacja od decyzji ubezpieczyciela

Ponieważ nie został uwzględniony nasz najważniejszy postulat – czyli ustalenie wartości prac remontowych wykonanych samodzielnie przez poszkodowanego, sami zrobiliśmy kosztorys, za który trzeba było zapłacić. Ponownie więc odwołaliśmy się od decyzji ubezpieczyciela, a ten przyznał dodatkowe odszkodowanie, w tym zwrócił koszt kosztorysu.

Chociaż przyznane na skutek drugiej reklamacji odszkodowanie nie pokrywało w pełni roszczeń klienta, to biorąc pod uwagę całą procedurę, w rezultacie uzyskał on ponad 100% więcej pieniędzy niż te, które wynikały z pierwotnej decyzji. Zamiast niecałych 9 tysięcy złotych, udało się odzyskać ponad 18 tysięcy złotych (wliczając w to odsetki za opóźnioną wypłatę odszkodowania).

Czy zawsze warto iść do sądu po większe odszkodowanie po pożarze?

To pytanie często zadają nam poszkodowani, a odpowiedź na nie nie jest łatwa. Wymaga oceny całości sprawy oraz oszacowania ryzyka, jakie wiąże się z potencjalną przegraną. Trzeba bowiem pamiętać, że przegrana nie oznacza tylko tego, że poszkodowany nie uzyska większej kwoty odszkodowania. Jeśli przegra, zostanie obarczony kosztami strony przeciwnej – czyli kosztami prawników ubezpieczyciela oraz ewentualnych kosztów ekspertyz czy opinii biegłych.

W tym przypadku uznaliśmy wspólnie z naszym klientem, że nie będziemy narażać go na takie ryzyko. Bo w razie jego ziszczenia się, mógłby utracić odszkodowanie, które już udało się uzyskać. Stąd tak ważne w sprawach o odszkodowania po pożarze jest mądra ocena nie tylko szkody i możliwych rozwiązań, ale też ryzyka, jakie wiąże się z ewentualną przegraną.

Jak kancelaria prawna pomaga w uzyskaniu odszkodowania?

Jak pokazuje opisany przykład, w każdej sprawie o odszkodowanie najważniejsza jest strategia. Ubezpieczyciel zawsze będzie dążył do tego, aby wypłacone odszkodowanie było jak najniższe – Tobie będzie zależeć na jak najwyższej kwocie.

Nasza kancelaria prawna Solace pomaga klientom już od samego początku powstania szkody. Zbieramy dokumentację, doradzamy strategię, negocjujemy z ubezpieczycielem, piszemy pisma i reklamacje. A gdy zachodzi taka konieczność, nasi prawnicy reprezentują klienta przed sądem. Przez kilkanaście lat pomogliśmy już setkom klientów uzyskać wyższe odszkodowanie.

Potrzebujesz wsparcia po pożarze? Zgłoś się do nas, a za darmo ocenimy Twoją sprawę i zaproponujemy ścieżkę, w której będziemy Ci towarzyszyć.

Tel. 690 690 680
Mail: kontakt@solace.pl

    Jesteś poszkodowany?

    Sprawdź za darmo, jaka kwota Ci się należy!

    Twoje dane są szyfrowane

    Skontaktuj się
    z nami i rozpocznijmy współpracę

    Skontaktuj się