Zadośćuczynienie za doznaną krzywdę

Generalnym obowiązkiem w sytuacji wyrządzenia przez jedną osobę drugiej osobie krzywdy jest jej „naprawienie”. Krzywdą w rozumieniu prawa jest niewyliczany ogół cierpienia, bólu, problemów i niedogodności przeżywanych przez pokrzywdzonego. Krzywda jest zawsze subiektywnym odczuciem pokrzywdzonego.

Z względu na jej subiektywny charakter krzywda w przeciwieństwie do odszkodowania nie może być precyzyjnie wyliczona. Także w przeciwieństwie do odszkodowania mającego przywrócić stan majątku do stanu poprzedniego, krzywda jest niemożliwa do naprawienia.

Z tego powodu osobie pokrzywdzonej przysługuje zadośćuczynienie za doznaną krzywdę, które jak nazwa wskazuje nie polega na naprawie krzywdy a próbie wynagrodzenia cierpienia poprzez wypłatę określonej sumy pieniężnej.

Z względu na niemożliwy do wyliczenia charakter zadośćuczynienia, podstawowym problemem jest ustalenie jego wysokości.

Na wstępie trzeba rozróżnić dwa rygory ustalenia zadośćuczynienia na kodeksowy, wskazany w kodeksie cywilnym i umowny wskazy w umowie.

W praktyce wiele przypadków wypłaty zadośćuczynienia ma źródło w umowie ubezpieczenia pokrzywdzonego(np. umowa na życie). W takim wypadku, zgodnie z zasadą swobody umów, zadośćuczynienie jest wyliczane na podstawie postanowień umowy ubezpieczenia. Umowy ubezpieczenia potrafią przewidywać konkretne i precyzyjne sposoby ustalenia zadośćuczynienia co pozwala ograniczyć spory między uprawnionym a ubezpieczycielem. Choć trzeba podkreślić, że postanowienia umów nie zawsze są tak precyzyjne jak być powinny a ubezpieczyciel może je źle interpretować lub źle ustalić stan faktyczny, co pozwala na kwestionowanie określonych decyzji ubezpieczyciela.

Znacznie szerszym zagadnieniem jest zadośćuczynienie ustalane na podstawie przepisów k.c. O zadośćuczynieniu mówi art. 445 k.c. w odniesieniu do samego pokrzywdzonego oraz 446 § 4 k.c., przyznający zadośćuczynienie rodzinie zmarłego.

Co do zasady zadośćuczynienie z tych dwóch przepisów to to samo zadośćuczynienie, tylko z różną podstawą prawną. Art. 445 k.c. ma na celu zapewnienie świadczenia żywemu pokrzywdzonego, 446 przyznaje uprawnienia jego rodzinie, jeżeli pokrzywdzony umrze.

Art. 445 k.c. stwierdza, że w ramach zadośćuczynienia należy wypłacić poszkodowanemu odpowiednią sumę pieniężną. Żadne przepisy nie definiują jaka to jest odpowiednia suma pieniężna i jak należy ją ustalić.

Przepis ten jest klauzulą generalną, celowo pozostawiony przez ustawodawcę jako niedookreślony. Rolą sądu jest w przypadku określania zadośćuczynienia rozstrzygnięcie jakie zadośćuczynienie jest w tym konkretnym wypadku odpowiednie.

Mimo, że sąd orzekający otrzymuje od prawodawcy kompetencję do ustalenia kwoty wedle własnego osądu to nie można stwierdzić by mogła to być kwota dowolna.

Praktyka prawa, to jest orzecznictwo oraz dzieła doktryny, na przestrzeni lat starała się z pewnymi efektami doprecyzować to w jaki sposób należy ustalić wysokość zadośćuczynienia, co nazywa się także jego miarkowaniem.

Zadośćuczynienie jest co do zasady świadczeniem jednorazowym więc swoją wysokością ma odpowiadać już poniesionemu cierpieniu jak i wszelkim przyszłym cierpieniom związanym z krzywdą. Na przykład jeżeli wyniku wypadku osoba straciła rękę to zadośćuczynienie ma obejmować nie tylko już poniesiony ból a także wynagrodzić przyszłe dolegliwości związane z brakiem kończyny. Tak samo jeżeli dziecko, które z racji wieku nie mogło faktycznie odczuwać krzywdy z powodu straty rodzica, który tragicznie zginął, to dozna w przyszłości krzywdy z tytułu braku więzi rodzinnej z tym rodzicem.

Ponowne przyznanie zadośćuczynienia za określone zdarzenie jest możliwe w przypadku gdy ujawni się nowa krzywda w przyszłości, a okoliczność ta była nie do przewidzenia w chwili pierwotnego sporu.

Próbując podsumować orzecznictwo w zakresie ustalania zadośćuczynienia to jednymi z podstawowych kryteriów wpływających na jego wysokość są:

- Procent „trwałego uszczerbku na zdrowi” wywołany zdarzeniem. Procent ten jest w praktyce sądowej ustalany przez biegłego z zakresu odpowiedniej gałęzi medycyny. W przypadku postępowania przed ubezpieczycielem, ubezpieczyciel sam w swoim zakresie kieruje pokrzywdzonego na badania. Przesłanka ta jest najbardziej obiektywną, im wyższy jest procent uszczerbku tym wyższe jest zadośćuczynienie.

- Intensywność i długotrwałość cierpień i niedogodności(psychicznych i fizycznych) związanych z wypadkiem. Im proces „dochodzenia” do siebie jest dłuższy i im bardziej bolesny tym zadośćuczynienie musi być wyższe.

- Wiek. Co do zasady osobie młodszej należne jest wyższe zadośćuczynienie.

- Płeć, ma znaczenie w przypadku urazów mających związek z tradycyjnym postrzeganiem ról płciowych. Na przykład blizna na twarzy będzie inaczej postrzegana u kobiety a inaczej u mężczyzny.

- Stopa życiowa w miejscu zamieszkania pokrzywdzonego. Choć można mieć znaczące wątpliwości co do tego czy można krzywdę wycenić różnie od miejsca zamieszkania to nie bez znaczenia jest pogląd, że określona kwota dla osoby mieszkającej w zamożniejszej części kraju będzie miała inną wartość niż dla osoby mieszkającej w biedniejszym rejonie.

- Pogorszenie widoków na przyszłość. Do tej kategorii zaliczają się okoliczności mające wpływ na przyszłe życie pokrzywdzonego, będą to w szczególności urazy zmuszające do zmiany pracy, inwalidztwo, utrata zdolności płodzenia, konieczność zmiany stylu życia i podobne.

W odniesieniu do zadośćuczynienia za śmierć osoby bliskiej ustalanego na podstawie art. 446 k.c., katalog przesłanek jest podobny. Nie mają zastosowania przesłanki odnoszące się bezpośrednio do osoby pokrzywdzonego i jego osobistego cierpienia a znaczenie ma cierpienie uprawnionych. Kluczowym będzie więź emocjonalna z zmarłym, częstotliwość kontaktów oraz skutki śmierci osoby bliskiej w życiu uprawnionego.

Powyższe wyliczenie jest jednak wyliczeniem tylko przykładowym, przy ustalaniu zadośćuczynienia trzeba mieć na uwadze wszystkie okoliczności dotyczące zdarzenia, pokrzywdzonego i jego życia po zdarzeniu. Nie da się zatem wstępnie wskazać wszelkich możliwych okoliczności wpływających na to jakie zadośćuczynienie będzie odpowiednim.

Z tego też powodu, należy bardzo krytycznie patrzeć na praktykę mechanicznego ustalania wysokości odszkodowania w oparciu o procent uszczerbku na zdrowiu. Krzywda zawsze ma subiektywny i zindywidualizowany charakter, przez co zadośćuczynienie zawsze musi być ustalone w sposób zindywidualizowany, biorąc pod uwagę całokształt okoliczności. Także dotychczasowe orzecznictwo sądowe ma charakter jedynie pomocniczy bowiem dwie osoby, które doznały tego samego urazu mogą ten uraz odczuwać diametralnie inaczej.

Błędność zaprezentowanego stanowiska oraz naturalna tendencja zakładów ubezpieczeń do tego, by wypłacać kwoty możliwie niskie prowadzi do tego, że znaczna część przyznawanych pozasądowo zadośćuczynień jest w Polsce zniżona.

Badania Instytutu Sprawiedliwości przedstawione podczas Konferencji organizowanej przez Polską Izbę Ubezpieczeń pt. „Zadośćuczynienie za uszkodzenie ciała lub uszczerbek na zdrowiu na tle innych systemów prawnych" (2011 r.) wskazują, iż wszystkie badane sprawy przeciwko zakładom ubezpieczeń kończą się sukcesem, a niekiedy poszkodowani uzyskują kilkukrotnie wyższe kwoty zadośćuczynień niż przyznane w drodze uznania przez ubezpieczyciela.

Przez co w razie zaistnienia krzywdy koniecznym wydaje się zwrócenie się o pomoc do fachowca, który w właściwy sposób poprowadzi postępowania zarówno przed ubezpieczycielem jak i przed sądem.

;

Pliki cookie usprawniają działanie naszego serwisu. Korzystając z niego, zgadzasz się na użycie plików cookie.