Baza wiedzy

Świadczenia z tytułu wypadku przy pracy nie ograniczają się tylko do ZUS-u. Kiedy dodatkowe pieniądze wypłaci Ci pracodawca?

Prawniczka Joanna Majkowska | 29.11.2021

świadczenia z tytułu wypadku przy pracy

Przepisy przewidują konkretne świadczenia z tytułu wypadku przy pracy. Wypłaci je Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Ale czy wiesz, że w niektórych sytuacjach masz szansę otrzymać znacznie więcej niż przewidują to procedury ZUS-u? Istnieje szansa, że dodatkową kwotę wypłaci Ci Twój pracodawca.

Jakie świadczenia z tytułu wypadku przy pracy przysługują pracownikowi z ZUS-u?

Niezależnie od okoliczności wypadku i od tego, czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za całe zdarzenie, w pierwszej kolejności po świadczenia będziesz się zgłaszać do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Może Ci on wypłacić:

  • zasiłek chorobowy – przysługuje Ci od pierwszego dnia niezdolności do pracy przez 182 dni. Jego wysokość to 100% podstawy wymiaru,
  • świadczenie rehabilitacyjne – otrzymujesz je po wyczerpaniu czasu na pobieranie zasiłku chorobowego (od 183. dnia niezdolności do pracy) również wysokości 100% podstawy wymiaru. Oczywiście wszystko pod warunkiem, że niezdolność do pracy trwa nadal. Świadczenie rehabilitacyjne możesz pobierać nie dłużej niż przez 12 miesięcy,
  • renta z tytułu niezdolności do pracy – masz do niej prawo, jeśli wypadek przy pracy doprowadził do całkowitej niezdolności do pracy,
  • zasiłek wyrównawczy – ma za zadanie wyrównać różnicę między przeciętnym miesięcznym wynagrodzeniem a tym otrzymywanym przez Ciebie w trakcie rehabilitacji,
  • jednorazowe odszkodowanie – otrzymasz je, o ile wypadek przy pracy doprowadził do stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu.
  • renta szkoleniowa – masz do niej prawo, jeśli stracisz zdolność do pracy w dotychczasowym zawodzie i będziesz się przekwalifikowywać,
  • renta rodzinna – to świadczenie mogą otrzymać członkowie rodziny zmarłego pracownika, który miał ustalone prawo do emerytury lub renty wynikającej z tytułu niezdolności do pracy,
  • dodatek pielęgnacyjny – przysługuje Ci, jeśli masz prawo do emerytury lub renty i jesteś osobą całkowicie niezdolną do pracy lub masz ukończone 75 lat.

Kiedy poszkodowanemu nie przysługuje świadczenie za wypadek przy pracy?

W pewnych okolicznościach nie będziesz mieć jednak prawa do wyżej wymienionych świadczeń. Jeśli do wypadku przy pracy doszło z Twojej winy, trudno przecież, żeby ZUS musiał wypłacać Ci jakiekolwiek pieniądze.

Właśnie dlatego jeśli:

  • udowodniono Ci naruszenie przepisów BHP,
  • spowodujesz wypadek umyślnie lub w skutek niedbalstwa,
  • w czasie wypadku będziesz w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających

– Zakład Ubezpieczeń Społecznych może odmówić Ci wypłaty świadczeń powypadkowych.

Nie ma jednak potrzeby nadmiernie rozwodzić się nad tymi kwestiami. Wszystkie informacje dotyczące świadczeń powypadkowych z ZUS-u znajdziesz na stronie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Dowiesz się z niej nie tylko, kto jest do nich uprawniony, ale i poznasz całą procedurę ich uzyskiwania.

Pod kątem uzyskiwania świadczeń z ZUS-u wielu poszkodowanych jest więc dobrze wyedukowanych, a w razie potrzeby łatwo znajdzie niezbędne informacje w sieci. Duża część pracowników nie zdaje sobie natomiast sprawy, że może mieć prawo także do innych świadczeń. Przyjrzyjmy się więc sytuacjom, w których dodatkowe pieniądze otrzymasz od pracodawcy. Tym bardziej, że może to być naprawdę duża kwota.

Kiedy pracodawca wypłaci Ci odszkodowanie i inne świadczenia za wypadek przy pracy?

Zacznijmy od podstawowej zasady – póki nie otrzymasz odszkodowania z ZUS-u (i ewentualnych innych świadczeń), nie możesz ubiegać się o odszkodowanie od pracodawcy. Zawsze ma ono bowiem charakter uzupełniający. Oznacza to, że kolejność jest następująca:

  1. Zgłaszasz się do ZUS-u po jednorazowe odszkodowanie.
  2. Ten wypłaca Ci pieniądze i oceniasz, czy taka kwota odpowiada wysokości rzeczywiście poniesionych przez Ciebie szkód.
  3. Jeśli nie – możesz ubiegać się o dodatkowe pieniądze od pracodawcy (o ile ponosi on odpowiedzialność za całe zdarzenie).

Tak samo jest zresztą z innymi ewentualnym świadczeniami od pracodawcy za wypadek przy pracy – np. zadośćuczynieniem czy rentą.

W większości przypadków w momencie porównania kwoty z ZUS-u z rzeczywiście odniesionymi szkodami okaże się, że jest ona stosunkowo niska. Dzieje się tak dlatego, że wypłata odszkodowania przez ZUS rządzi się nieco innymi prawami.

Jeśli np. ubiegasz się o odszkodowanie za wypadek komunikacyjny, sumujesz ze sobą wszystkie poniesione szkody: np. koszty naprawy samochodu, koszty leczenia itd. Osoba odpowiedzialna za wypadek musi naprawić je w pełni, czyli zwrócić równowartość utraconych dochodów, poniesionych wydatków itd. ZUS natomiast ma z góry narzucone konkretne zasady – za dany uszczerbek przysługuje Ci kwota X, a za inny – kwota Y. Nikt nie sprawdza więc, jak to ma się do Twojej rzeczywistej sytuacji materialnej.

W efekcie bardzo często suma od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych jest zdecydowanie za niska w porównaniu do kosztów, jakie poniesiesz np. w związku z leczeniem lub utratą możliwości dalszej pracy. Nie wspominając już nawet o szkodzie niemajątkowej – świadczenia z ZUS-u w ogóle nie obejmują czegoś takiego jak zadośćuczynienie.

W przypadku pracodawcy jest już natomiast inaczej. On może odpowiadać na podstawie Kodeksu cywilnego, czyli w dokładnie ten sam sposób co wspomniany przykładowo sprawca wypadku komunikacyjnego.

W takiej sytuacji sumujesz więc wszystkie rzeczywiste szkody (załóżmy, że oznaczymy je literą S) i porównujesz to z kwotą otrzymaną z ZUS-u (Z). Bilans jest prosty: od pracodawcy możesz domagać się odszkodowania będącego wynikiem równania S-Z. Do tego dochodzi jeszcze prawo ubiegania się o ewentualne zadośćuczynienie za doznaną krzywdę i o rentę.

Może więc uzbierać się z tego naprawdę pokaźna suma. Jak więc widzisz, pracownicy nieświadomi, że w ogóle mają takie prawo, dużo tracą. Nie tylko nieraz muszą pokrywać część kosztów związanych z wypadkiem z własnej kieszeni (jeśli np. świadczenie z ZUS-u okaże się niewystarczające), ale i nie otrzymują rekompensaty choćby za doznane cierpienie.

Kiedy pracodawca odpowiada za wypadek przy pracy?

Jak już wiesz, Twój pracodawca może czasem wypłacić Ci dodatkowe świadczenia z tytułu wypadku przy pracy. Ale nie zawsze. Nie wystarczy tylko, że uzyskasz świadczenia z ZUS-u, które okażą się niewystarczające. Do tej układanki potrzebny jest jeszcze jeden element – odpowiedzialność pracodawcy za wypadek przy pracy.

W naszej Bazie Wiedzy znajdziesz cały artykuł szczegółowo omawiający to zagadnienie. Nie ma więc sensu mocno zagłębiać się w temat. Na potrzeby tego tekstu warto jednak przybliżyć przynajmniej podstawowe założenia.

Odpowiedzialność pracodawcy za wypadek przy pracy może przebiegać na dwóch różnych zasadach: odpowiedzialności na zasadzie ryzyka i na zasadzie winy.

W przypadku tej drugiej konieczne jest, by to zawinione działanie pracodawcy doprowadziło do wypadku przy pracy. Zwykle będzie tu chodzić o nieprzestrzeganie przepisów BHP. Jeśli pracodawca nie wypełnił swoich obowiązków w tym zakresie (wina) i doprowadziło to do szkód po Twojej stronie, należy Ci się odszkodowanie. Aby je uzyskać, musisz więc wykazać istnienie wszystkich tych 3 elementów: winy, szkody i związku przyczynowego między winą a szkodą.

Przy zasadzie ryzyka odpowiedzialność pracodawcy jest natomiast szersza – w związku z prowadzeniem przedsiębiorstwa szczególnie niebezpiecznego dla otoczenia ponosi on ryzyko rozszerzonej odpowiedzialności. Takimi „szczególnie niebezpiecznymi” przedsiębiorstwami będą te „wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody” (elektryczność, gaz itd.). Na zasadzie ryzyka będzie więc odpowiadać np. właściciel zakładu produkcyjnego, stoczni albo kolei.

Jeśli pracodawca ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, to jego zawinione działanie nie ma znaczenia. Musisz udowodnić jedynie, że odpowiada na zasadzie ryzyka, a nie winy oraz wykazać wysokość poniesionych szkód. O ile pracodawca nie wykaże następnie, że do wypadku doszło:

  • wskutek siły wyższej,
  • wyłącznie z Twojej winy
  • z wyłącznej winy osoby trzeciej, za którą pracodawca nie ponosi odpowiedzialności

– będzie musiał wypłacić Ci żądane świadczenia.

To Ty musisz upewnić się, że domagasz się wszystkich świadczeń i zgromadzić odpowiednie dowody

Jak widzisz, dochodzenie swoich roszczeń od pracodawcy może naprawdę Ci się opłacić. Problem w tym, że wielu pracowników nie potrafi ocenić, na jakiej zasadzie odpowiada ich pracodawca (ryzyka czy winy), a to ma przecież ogromne znaczenie pod kątem dowodów, jakie należy zebrać.

Poza tym musisz upewnić się, że żądasz wszystkiego, co Ci się należy. Jeśli się o coś nie upomnisz, to tego nie dostaniesz. Nie wiesz, że oprócz odszkodowania możesz dostać też zadośćuczynienie? Twoja strata. Nie ma się co łudzić, że ubezpieczyciel pracodawcy z dobrej woli Ci o tym przypomni.

No i jest jeszcze zasada, która mówi, że ciężar dowodu spoczywa na tym, kto wywodzi z danej czynności skutki prawne. A mówiąc bardziej po ludzku: to Ty chcesz otrzymać pieniądze, Ty więc udowodnij, że Ci się należą i w jakiej wysokości. Odpowiadasz więc za zgromadzenie wszystkich potrzebnych dowodów i powołanie się na przepisy.

Brzmi skomplikowanie, ale zdecydowanie warto walczyć o swoje prawa. A już szczególnie, jeśli do wypadku przy pracy doszło ze względu na zaniedbania pracodawcy. Niesprawiedliwe byłoby przecież, by nie poniósł on żadnych konsekwencji i jeszcze częścią kosztów obciążył Ciebie.

Nie musisz jednak zajmować się wszystkim na własną rękę. Jeśli wydaje Ci się, że to zbyt trudne zadanie, by poradzić sobie z nim jedynie na podstawie wiedzy zaczerpniętej z internetu, zawsze możesz zgłosić się do prawnika, który Cię w tym wyręczy. Pamiętaj tylko, żeby wybierać osobę, która specjalizuje się w odszkodowaniach. W końcu w prawie jest jak w każdym innym zawodzie – tu nie ma ekspertów od wszystkiego. Jeśli chcesz otrzymać od pracodawcy należne Ci świadczenia, możesz zgłosić się do nas – w Solace prowadzimy tego typu sprawy już od 2009 roku.

Świadczenia z tytułu wypadku przy pracy – podsumowanie

  1. Jako osoba poszkodowana w wypadku przy pracy, w pierwszej kolejności zgłaszasz się do ZUS-u. To właśnie tam możesz uzyskać m.in. jednorazowe odszkodowanie, zasiłek chorobowy czy rentę szkoleniową.
  2. Często zdarza się jednak, że pieniądze wypłacone przez ZUS okazują się niewystarczające. Wtedy warto sprawdzić, czy Twój pracodawca nie ponosi odpowiedzialności za wypadek. Być może będzie Ci musiał wypłacić dodatkowe odszkodowanie, a nawet rentę i zadośćuczynienie.
  3. Odpowiedzialność pracodawcy może przebiegać na zasadzie winy lub na zasadzie ryzyka. Wszystko zależy od tego, gdzie dokładnie pracujesz i czy Twoje przedsiębiorstwo można zakwalifikować jako „wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody". Każdy rodzaj odpowiedzialności wymaga wykazania zupełnie innych kwestii, by otrzymać odszkodowanie.
  4. To Ty musisz zadbać o zgromadzenie niezbędnych dowodów i upewnić się, że domagasz się wszystkiego, co Ci się należy. Jeśli nie jesteś w stanie zrobić tego samodzielnie, najlepiej gdy skorzystasz z pomocy prawnika specjalizującego się w uzyskiwaniu odszkodowań.

Zobacz inne artykuły, które mogą Cię zainteresować:

wypadek przy pracy odszkodowanie od pracodawcy

Baza wiedzy

Wypadek przy pracy a odszkodowanie od pracodawcy

Za wypadek przy pracy możesz otrzymać nie tylko świadczenie z ZUS, ale czasem i odszkodowanie od pracodawcy. Wypłaci Ci je jednak tylko przy spełnieniu kilku dodatkowych warunków. Kiedy w takim razie otrzymasz pieniądze w ramach OC pracodawcy  i co poza odszkodowaniem Ci przysługuje?

jednorazowe odszkodowanie z ZUS za wypadek przy pracy

Baza wiedzy

Jednorazowe odszkodowanie z ZUS za wypadek przy pracy

Jeśli dojdzie do wypadku przy pracy swoje roszczenia możesz kierować nie tylko do pracodawcy. Przysługuje Ci także jednorazowe odszkodowanie z ZUS. Aby je otrzymać, musisz jednak spełnić kilka wymogów.

odpowiedzialność pracodawcy za wypadek przy pracy

Baza wiedzy

Odpowiedzialność pracodawcy za wypadek przy pracy

Jeśli do wypadku przy pracy dojdzie nie z Twojej winy, możesz domagać się odszkodowania od swojego pracodawcy. Jego odpowiedzialność nie ogranicza się przy tym do Kodeksu pracy. Może odpowiadać także na podstawie Kodeksu karnego i Kodeksu cywilnego.

Skontaktuj się
z nami i rozpocznijmy współpracę

Skontaktuj się