- Czym jest likwidacja szkody?
- Ile czasu ubezpieczyciel ma na wypłatę odszkodowania?
- Nie zawsze 30 dni – termin likwidacji szkody w ubezpieczeniach obowiązkowych może się wydłużyć
- Jeśli termin likwidacji szkody przekroczy 30 dni, ubezpieczyciel ma dodatkowe obowiązki
- Zasada winy i zasada ryzyka – dlaczego ma to znaczenie przy likwidacji szkody
- Problem z nieterminową wypłatą odszkodowania? Skorzystaj z pomocy kancelarii Solace
Z tego wpisu dowiesz się:
Ubezpieczyciel nie ma dużej swobody, jeśli chodzi o termin likwidacji szkody w ubezpieczeniach obowiązkowych. Przepisy dokładnie regulują tę kwestię, wprowadzając konkretne ograniczenia. Zakład ubezpieczeń nie może więc odkładać wypłaty w nieskończoność. Pieniądze powinny pojawić się na Twoim koncie zwykle już w ciągu 30 dni. W tym zakresie istnieją jednak pewne wyjątki.
Czym jest likwidacja szkody?
Przed omawianiem terminów likwidacji szkody trzeba jeszcze wyjaśnić, na czym taka likwidacja w ogóle polega.
Intuicyjnie to sformułowanie może kojarzyć Ci się np. z naprawą samochodu czy wypłatą odpowiedniej kwoty. W praktyce jednak likwidacja szkody jest znacznie szerszym pojęciem. To całe postępowanie prowadzone przez zakład ubezpieczeń, w ramach którego ustala się:
- przyczyny powstania szkód,
- osobę odpowiedzialną za ich naprawienie,
- rozmiar szkód.
Likwidacja szkody to więc wszystkie czynności od momentu, w którym dokonasz zgłoszenia aż do chwili, gdy pieniądze znajdą się na Twoim koncie.

Ile czasu ubezpieczyciel ma na wypłatę odszkodowania?
W przypadku ubezpieczeń obowiązkowych czas na wypłatę odszkodowania przez ubezpieczyciela został z góry określony przez przepisy, a dokładniej przez art. 14 Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych.
Zgodnie z tym przepisem termin likwidacji szkody w ubezpieczeniach obowiązkowych powinien wynosić maksymalnie 30 dni od momentu dokonania zgłoszenia.
Nie zawsze 30 dni – termin likwidacji szkody w ubezpieczeniach obowiązkowych może się wydłużyć
Zdarza się jednak, że wypłata odszkodowania w ciągu 30 dni nie jest możliwa. Nieraz w tak krótkim czasie nie da się wyjaśnić pewnych okoliczności, a co za tym idzie – ustalić, czy zakład ubezpieczeń rzeczywiście powinien ponieść odpowiedzialność za powstałą szkodę. Bywa też, że samo określenie wysokości odszkodowania okazuje się problematyczne.
W takich przypadkach ubezpieczyciel może skorzystać z dłuższego terminu. Wtedy pieniądze wypłaci Ci w ciągu 14 dni od momentu, w którym wyjaśnienie wspomnianych okoliczności było możliwe. Co jednak ważne, przepis wyraźnie wskazuje, że chodzi o 14 dni liczonych od momentu, gdy wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe przy zachowaniu należytej staranności. Nie ma więc znaczenia, czy ubezpieczyciel rzeczywiście dokonał potrzebnych ustaleń. Liczy się tylko to, że miał taką możliwość.
Nie musisz się jednak obawiać czekania w nieskończoność na wypłatę odszkodowania. W przypadku ubezpieczeń obowiązkowych przepis wprowadza dodatkowe ograniczenie. Wypłata odszkodowania musi nastąpić nie później niż w ciągu 90 dni od chwili złożenia zawiadomienia o szkodzie. Wyjątkiem będą sytuacje, w których ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń czy wysokości należnego Ci odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego.
Jeśli termin likwidacji szkody przekroczy 30 dni, ubezpieczyciel ma dodatkowe obowiązki
Zakład ubezpieczeń nie może jednak nadużywać przepisów pozwalających na wydłużenie terminu likwidacji szkody. Nie ma więc prawa z dowolnego powodu zwlekać z wypłatą.
Przepisy przewidują zresztą konkretne dodatkowe obowiązki, które mają zapobiegać tego typu sytuacjom. W związku z tym jeśli nie możesz otrzymać odszkodowania w terminie 30 dni, zakład ubezpieczeń musi Cię o tym poinformować. Co więcej, ma obowiązek określenia przypuszczalnego terminu, w którym ostatecznie będzie mógł wypłacić należne Ci pieniądze.
Pozostaje jeszcze kwestia bezspornej części odszkodowania – ta kwota powinna trafić na Twoje konto w ciągu 30 dni od zgłoszenia szkody. I to nawet, jeśli pozostała część odszkodowania zostanie Ci wypłacona dopiero później.

Zasada winy i zasada ryzyka – dlaczego ma to znaczenie przy likwidacji szkody
W polskim prawie odpowiedzialność za szkodę może opierać się na zasadzie winy albo zasadzie ryzyka. Ustalenie podstawy odpowiedzialności decyduje o tym, co musi udowodnić poszkodowany i jak ubezpieczyciel może „bronić się” przed wypłatą.
Zasada winy – „kto z winy swej wyrządził szkodę”
Zasada winy wynika z art. 415 k.c., zgodnie z którym „kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”. Jest to podstawowa zasada w polskim porządku prawnym, która ma zastosowanie do większości sytuacji. Przy odpowiedzialności na zasadzie winy trzeba wykazać:
- zawinione działanie lub zaniechanie sprawcy,
- szkodę oraz jej wysokość,
- normalny związek przyczynowy między działaniem lub zaniechaniem sprawcy a szkodą (art. 361 § 1 k.c.).
W praktyce przy wielu ubezpieczeniach dobrowolnych (np. AC) zakład ubezpieczeń bardzo dokładnie bada okoliczności zdarzenia, aby wykazać, że nie ma winy po stronie ubezpieczonego. Albo stara się wykazać, że związek przyczynowy jest wątpliwy. To ułatwia firmie ubezpieczeniowej odmowę albo zaniżenie świadczenia.
Zasada ryzyka – odpowiedzialność niezależna od winy
Przy OC posiadaczy pojazdów mechanicznych (obowiązkowe OC komunikacyjne) podstawą odpowiedzialności sprawcy zdarzenia jest zasada ryzyka. Odpowiedzialność na zasadzie ryzyka jest szersza niż odpowiedzialność na zasadzie winy, ponieważ z góry przypisuje się odpowiedzialność sprawcy zdarzenia, któremu nie trzeba udowadniać winy. Co więcej, odpowiedzialność związana z ruchem pojazdu mechanicznego rozumiana jest szeroko. Sprawca nie tylko odpowiada wtedy, gdy pojazd dosłownie jest „w ruchu”. Odpowiedzialność dotyczy także szkody powstałej podczas i w związku z:
- wsiadaniem do pojazdu mechanicznego lub wysiadaniem z niego;
- bezpośrednim załadowywaniem lub rozładowywaniem pojazdu mechanicznego;
- zatrzymaniem lub postojem pojazdu mechanicznego.
Dlaczego tak się dzieje? Dobrze wyjaśnia to uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 14.01.2022 r. (Sygn. Akt III CZP 7/22)
[…] wprowadzenie odpowiedzialności na zasadzie ryzyka wynika z występowania wzmożonego niebezpieczeństwa dla otoczenia. U podstaw art. 436 k.c. leży więc założenie ustawodawcy, że określone pojazdy mechaniczne sprowadzają dla otoczenia niebezpieczeństwo większe od normalnie istniejącego.
Zasada ryzyka w ubezpieczeniach OC – podstawa prawna
Zasady odpowiedzialności i wypłaty odszkodowania regulują przede wszystkim art. 34-36 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych). Podstaw prawnych dla uregulowania odpowiedzialności sprawcy wypadku na zasadzie ryzyka trzeba szukać w kodeksie cywilnym – w przepisach art. 435 § 1 k.c. w związku z art. 436 § 1 k.c.
Zwolnienie się z odpowiedzialności na zasadzie ryzyka
Warto dodać, że z odpowiedzialności opartej o zasadę ryzyka można zwolnić się tylko w wyjątkowych przypadkach. Chodzi o sytuacje, gdy wystąpiła siła wyższa (np. huragan, trzęsienie ziemi, zamieszki itd.) alby wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej. Przy czym w tym wypadku sądy podkreślają, że musi to być rzeczywiście wina wyłączna, bo jeśli sprawca w jakikolwiek sposób i tak przyczynił się do wypadku, to będzie ponosił odpowiedzialność na zasadzie ryzyka.
Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28.02.2020 r. (Sygn akt III CSK 668/18)
Wyłączenie odpowiedzialności opartej na ryzyku, wymaga więc takich ustaleń, które w sposób niepodważalny wskazują, że wina ta, a istocie przyczyna, jest rzeczywiście wyłączna, a zatem, że w łańcuchu przyczyn zdarzenia brak wszelkich innych okoliczności, chociażby przez osobę obciążoną odpowiedzialnością niezawinionych, które jednak poszkodowanemu względnie osobie trzeciej nie mogą być przypisane. Jeśli zatem posiadacz pojazdu lub przedsiębiorca broni się tym, iż szkoda nastąpiła wyłącznie z winy poszkodowanego albo winy osoby trzeciej, nadal ponosi odpowiedzialność, gdy zostanie udowodnione, że obok tej przyczyny działała jeszcze inna, która zaszła po jego stronie (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 28 grudnia 1981 r., IV CR 465/81, OSNCP 1982, nr 5-6, poz. 88, z dnia 7 maja 1998 r., III CRN 60/95, nie publ.).
Odpowiedzialność w przypadku zderzenia się dwóch samochodów oraz wobec pasażerów
Kierowca, który siedział za kierownicą samochodu w chwili wypadku odpowiada na zasadzie ryzyka wobec poszkodowanych. Co jednak, gdy zderzyły się dwa samochody? Wtedy zgodnie z art. 436 § 2 kc obaj kierowcy mogą wzajemnie żądać naprawienia poniesionych szkód tylko na zasadach ogólnych. A zasadą ogólną jest zasada winy. Ta sama zasada będzie dotyczyła szkód wyrządzonych osobom, które kierowca przewoził w chwili zdarzenia w swoim samochodzie.
W praktyce przy odpowiedzialności na zasadzie winy to poszkodowany musi udowodnić winę sprawcy. Przy ryzyku jest łatwiej – wystarczy wykazać szkodę i jej związek z ruchem pojazdu sprawcy. Ciężar wyłączenia odpowiedzialności na zasadzie ryzyka spoczywa na sprawcy (jego ubezpieczycielu). Dzięki temu likwidacja szkody z OC komunikacyjnego jest co do zasady łatwiejsza.
Problem z nieterminową wypłatą odszkodowania? Skorzystaj z pomocy kancelarii Solace
Jeżeli widzisz, że ubezpieczyciel gra na czas, mnoży wątpliwości albo proponuje rażąco zaniżoną kwotę – nie musisz samodzielnie prowadzić tej sprawy. W kancelarii prawnej Solace od lat pomagamy tysiącom klientów w takich i podobnych sprawach. Za darmo przeanalizujemy Twoją sprawę pod kątem odpowiedzialności na zasadzie winy lub ryzyka i wskazujemy najlepszą ścieżkę. Po podjęciu współpracy pilnujemy wszystkich terminów z art. 14 ustawy i art. 817 k.c. Negocjujemy z ubezpieczycielem, domagając się wypłaty pełnej kwoty odszkodowania oraz odsetek. Przygotowujemy odwołania i pozwy – jeśli ubezpieczyciel nadal odmawia wypłaty albo zaniża należne świadczenie. W razie potrzeby reprezentujemy Cię w sądzie, tak żeby nie trzeba było mierzyć się z profesjonalnym działem prawnym ubezpieczyciela samemu.
- Potrzebujesz wsparcia? Zadzwoń lub napisz do nas: 690 690 680, kontakt@solace.pl.
Termin likwidacji szkody w ubezpieczeniach obowiązkowych – podsumowanie
- Likwidacja szkody to czynności prowadzone od momentu zgłoszenia przez Ciebie szkody aż do chwili wypłaty odszkodowania.
- Co do zasady termin likwidacji szkody w ubezpieczeniach obowiązkowych wynosi 30 dni. W tym czasie na Twoje konto zawsze musi też trafić tzw. kwota bezsporna.
- Gdy pewnych okoliczności nie można wyjaśnić w ciągu 30 dni od momentu zgłoszenia szkody, a zależy od nich ustalenie odpowiedzialności ubezpieczyciela czy wysokości odszkodowania, termin likwidacji szkody może się wydłużyć – pieniądze trafią do Ciebie najpóźniej w ciągu 14 dni od momentu, gdy wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe.
- Maksymalny czas na wypłatę odszkodowania nie może jednak przekroczyć 90 dni – wyjątkiem są tu sytuacje, gdy ustalenie odpowiedzialności ubezpieczyciela czy wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania.
Co do zasady zakład ubezpieczeń ma 30 dni od dnia zgłoszenia szkody na ustalenie odpowiedzialności oraz wysokości odszkodowania i wypłatę świadczenia. Obowiązkowo w tym terminie musi on wypłacić poszkodowanemu przynajmniej bezsporną część świadczenia.
Jeżeli w terminie 30 dni od dnia zgłoszenia szkody nie da się – przy zachowaniu należytej staranności – wyjaśnić wszystkich okoliczności, które są niezbędne do wydania decyzji, ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie (lub pozostałą część odszkodowania, która była sporna) w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności ustalenie tych okoliczności było możliwe (a nie kiedy ubezpieczyciel faktycznie je ustalił!)
W ubezpieczeniach obowiązkowych (OC komunikacyjne) całe postępowanie o wypłatę szkody nie powinno trwać dłużej niż 90 dni. Wyjątek dotyczy toczącego się postępowania karnego lub cywilnego, ale nawet w takich sytuacjach sądy twierdzą, że nie zawsze ubezpieczyciel musi czekać na zakończenie tego postępowania, jeśli sam jest w stanie ustalić odpowiedzialność (podstawa prawa - art. 14 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych). W ubezpieczeniach dobrowolnych (AC) terminu 90 dni nie stosuje się - tu działają zasady ogólne z art. 817 § 1–2 k.c.
Czas na wycenę szkody musi mieścić się w terminach, w których ubezpieczyciel musi wydać decyzję i wypłacić odszkodowanie. A więc standardowo w terminie 30 dni od dnia zgłoszenia, lub - w przypadku trudności dowodowych - w przedłużonym terminie 14 dni. Dla ubezpieczeń obowiązkowych termin ten nie może łącznie przekroczyć 90 dni od dnia zgłoszenia szkody.
Warto zaznaczyć, że w przypadku niedochowania terminów ustawowych, ubezpieczyciel nie jest bezkarny. Jeśli okaże się, że mógł wypłacić odszkodowanie, a tego nie zrobił, poszkodowanemu będą się należeć odsetki karne liczone od dnia, w którym wypłata po przekroczeniu terminów ustawowych była możliwa. Ubezpieczyciel ma bowiem obowiązek działać z należytą starannością profesjonalisty. Podkreślają to sądy, w tym Sąd Najwyższy. Jeśli ubezpieczyciel nie działa jak profesjonalista i przeciąga wycenę, słusznie musi on zapłacić odsetki za opóźnienie.
Jeśli mija 30 dni od zgłoszenia szkody, a Ty wciąż nie masz decyzji ani nie masz wypłaconej choćby bezspornej części odszkodowania, to znaczy, że ubezpieczyciel narusza ustawowe terminy. Co w takiej sytuacji możesz zrobić?
1. Wezwać ubezpieczyciela do zapłaty. Najlepiej zrobić to pisemnie. Jeśli to ubezpieczenie obowiązkowe - powołaj się na art. 14 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Jeśli ubezpieczenie dobrowolne - na art. 817 k.c.
2. Złożyć reklamację do zakładu ubezpieczeń. Będzie ona rozpatrywana zgodnie z ustawą o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego.
3. Zażądaj odsetek ustawowych za opóźnienie. Policz je od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne (co do zasady po 30 dniach od zgłoszenia szkody).
4. Jeśli spór się przeciąga, możesz złożyć wniosek do Rzecznika Finansowego. Jeśli masz kłopoty z ubezpieczycielem - skontaktuj się z naszą kancelarią prawną Solace - tel. 690 690 680 - pomożemy Ci uzyskać należne odszkodowanie od ubezpieczyciela.
5. Jeśli wezwanie do zapłaty i reklamacja nie przyniosły efektu a ubezpieczyciel przekracza kolejne terminy, złóż pozew do sądu z żądaniem odszkodowania i odsetek.
Jeśli ubezpieczyciel nie odpowiedział na Twoje zgłoszenie i nie wypłacił Ci odszkodowania ani nie poinformował o konieczności przedłużenia terminu na odpowiedź lub nie wskazał w jakim terminie będzie to możliwe, to oznacza, że złamał ustawowe obowiązki dotyczące zachowania terminów. Co to oznacza?
Po pierwsze Twoje roszczenie staje się wymagalne. Po drugie, oprócz odszkodowania możesz domagać się także odsetek ustawowych za opóźnienie. W przypadku sporu sądowego zyskujesz większe szanse na wygraną. To ubezpieczyciel będzie musiał wykazać, że miał realne i obiektywne przeszkody uniemożliwiające zakończenie postępowania w terminie. Dodatkowo ubezpieczyciel będzie odpowiadał za szkodę wyrządzoną Ci z powodu opóźnienia - na przykład za konieczność przedłużenia wynajęcia auta zastępczego lub kosztów związanych z przestojem firmy.
