- Pożar – jedna z największych katastrof dla dobrze prosperujących biznesów
- Pierwsze problemy w uzyskaniu odszkodowania za pożar klubu – niepełne akta szkody
- Szkody po pożarze lokalu były drastycznie zaniżone
- Zadbaliśmy o szybkie wypłacenie kwoty bezspornej, a właścicielka spalonego lokalu zyskała środki na remont
- Dochodzenie dalszych kwot odszkodowania – dopilnowaliśmy, by właścicielka klubu otrzymała pieniądze za wszystkie poniesione szkody
- Pełny sukces – właścicielka lokalu otrzymała ponad 110 tysięcy złotych odszkodowania za pożar klubu
W tym wpisie:
„Pani klub płonie” – z taką wiadomością do naszej klientki zadzwonił właściciel jednego z pobliskich lokalów. Gdy płomienie ustały, przyszedł czas, by ocenić skalę zniszczeń. Osmolone sufity, zniszczone instalacje, meble i okna wymagające wymiany – od razu było jasne, że szkody sięgają co najmniej kilkudziesięciu tysięcy złotych. Niestety ubezpieczyciel mocno zaniżył wysokość odszkodowania, a czas gonił. Im dłużej lokal pozostawał w remoncie, tym większe były straty. Wtedy nasza kancelaria włączyła się do sprawy, a interwencja przyniosła zamierzony efekt – kobieta szybko otrzymała pieniądze umożliwiające ponowne otwarcie klubu.
Pożar – jedna z największych katastrof dla dobrze prosperujących biznesów
Jak dokładnie wybuchł pożar – nie wiadomo. Nie był to skutek podpalenia (a i do takich sytuacji dochodziło w ostatnich latach w kontekście trójmiejskich lokali). Na pewno zaczęło się od elektryki – być może od wadliwego gniazdka albo od jednego z podłączonych niedaleko urządzeń. Należało więc ustalić, czy właścicielka lokalu może na tej podstawie otrzymać odszkodowanie za pożar klubu.
W tym przypadku kobieta wywiązywała się ze swoich obowiązków, dlatego miała prawo oczekiwać odszkodowania. Postanowiła jednak, że nie będzie działać na własną rękę i od początku skorzysta ze wsparcia doświadczonej kancelarii.
Pierwsze problemy w uzyskaniu odszkodowania za pożar klubu – niepełne akta szkody
Gdy nasza kancelaria angażuje się w sprawę, prosimy ubezpieczyciela o podesłanie dokumentacji szkodowej. Dzięki temu możemy sprawdzić, czy uwzględnił wszystkie zniszczenia i dokładnie je opisał, a w razie konieczności – interweniujemy jeszcze przed wydaniem pierwszej decyzji.
W tym przypadku trudności pojawiły się już na samym początku. Ubezpieczyciel co prawda przesłał dokumenty, ale nie były one kompletne. Brakowało protokołu z oględzin, zdjęć i szczegółowego wyliczenia strat. Nie mieliśmy więc możliwości ocenienia działań ubezpieczyciela i ustosunkowania się do nich.
Taka interwencja konieczna było również w tym przypadku. Wskazaliśmy ubezpieczycielowi, że do jego obowiązków należy sporządzenie protokołu, zdjęć i rachunku strat, a co za tym idzie – domagaliśmy się, by te dokumenty nam udostępnił.
Szkody po pożarze lokalu były drastycznie zaniżone
Analiza otrzymanej w końcu dokumentacji ujawniła rażące nieprawidłowości w wycenie szkód. Był to wynik kilku różnych zaniedbań:
- Nieprawidłowe wyliczenie wartości zniszczonego sprzętu w rachunku strat przedstawionym przez ubezpieczyciela kwoty rozmijały się z rzeczywistością. W niektórych przypadkach mowa nawet o pięciokrotnie niższej cenie. Na szczęście właścicielka klubu była osobą skrupulatną i miała dobrze udokumentowane wszystkie zakupy – faktury i paragony z dokładnymi cenami i datami zakupu pozwoliły nam skutecznie zakwestionować wyliczenia ubezpieczyciela.
- Uwzględnienie napraw zamiast całkowitej wymiany elementów lokalu niektóre ze zniszczeń ubezpieczyciel uznał jako nadające się do naprawy. W praktyce jednak konieczna była całkowita wymiana – m.in. wykładzina mimo wielokrotnego czyszczenia przez specjalistyczną firmę wciąż nosiła ślady spalenizny i pachniała dymem. Podobnie sprawa wyglądała w przypadku elementów konstrukcyjnych, które zdaniem ubezpieczyciela można było wyremontować, podczas gdy ekipa fachowców stanowczo stwierdziła, że konieczna jest całkowita wymiana.
Właścicielka klubu znalazła się w szczególnie trudnej sytuacji finansowej, typowej dla wielu poszkodowanych. Z jednej strony miała polisę ubezpieczeniową, która teoretycznie powinna pokryć koszty napraw. Z drugiej – potrzebowała pieniędzy natychmiast, a na decyzję musiała poczekać.
Oczywiście istnieje możliwość rozpoczęcia remontu tuż po pożarze, przed wydaniem decyzji i domagania się później zwrotu poniesionych kosztów. Ale do tego trzeba jeszcze dysponować własnymi środkami. W przypadku właścicielki lokalu pierwsze zakupy niezbędne do remontu pochłonęły wszystkie jej oszczędności. Nie miała pieniędzy, żeby wykonać kompletne naprawy z własnej kieszeni, a potem dopiero ubiegać się o zwrot kosztów.
Upływ czasu tylko pogłębiał straty. Każdy dzień, w którym klub nie funkcjonował, oznaczał przecież:
- Utracone przychody z działalności klubu
- Stałe koszty (czynsz, ubezpieczenia, zobowiązania wobec pracowników)
- Ryzyko utraty stałych klientów i pozycji na rynku.
To klasyczny przykład sytuacji, w której poszkodowani znajdują się w błędnym kole – potrzebują pieniędzy z ubezpieczenia, żeby móc wyremontować lokal, ale ubezpieczyciel wymaga często faktur i dokumentów potwierdzających poniesione koszty, żeby wypłacić odszkodowanie.
Zadbaliśmy o szybkie wypłacenie kwoty bezspornej, a właścicielka spalonego lokalu zyskała środki na remont
Nasza kancelaria natychmiast przystąpiła do działań mających na celu odblokowanie sytuacji finansowej klientki. Kluczowym elementem strategii było upomnienie się o szybkie zatwierdzenie tzw. kwoty bezspornej.
Dzięki naszej interwencji pierwsza kwota szybko wpłynęła na konto klientki – ponad 50 tysięcy złotych. Kwota obejmowała:
- Prace remontowo-budowlane – odmalowanie, naprawa uszkodzeń konstrukcyjnych;
- Usunięcie pozostałości po szkodzie – sprzątanie, wywóz gruzu, ozonowanie.
To pozwoliło właścicielce natychmiastowe rozpoczęcie najważniejszych prac remontowych i przygotowanie klubu do ponownego otwarcia.
Dochodzenie dalszych kwot odszkodowania – dopilnowaliśmy, by właścicielka klubu otrzymała pieniądze za wszystkie poniesione szkody
Po zabezpieczeniu kwoty bezspornej, nasza kancelaria mogła zacząć walkę o pełne odszkodowanie za pożar w firmie.
- Dochodzenie środków obrotowych
Złożyliśmy roszczenie o środki obrotowe – rekompensatę za utracone przychody w okresie, gdy klub nie mógł funkcjonować. Wyliczenie tej kwoty wymagało szczegółowej analizy historycznych przychodów klubu, sezonowości działalności, czasu niezbędnego do pełnego remontu i przewidywanego okresu powrotu do normalnego funkcjonowania klubu.
- Dodatkowe szkody na wyposażeniu
Systematycznie zgłaszaliśmy dodatkowe szkody na wyposażeniu, których ubezpieczyciel początkowo nie uwzględnił. Proces ten wymagał dokładnej dokumentacji każdego elementu wyposażenia, przedstawiania faktur za kolejne naprawy i zakupy oraz uzasadniania konieczności wymiany poszczególnych elementów.
Pełny sukces – właścicielka lokalu otrzymała ponad 110 tysięcy złotych odszkodowania za pożar klubu
Systematyczne działania naszej kancelarii przyniosły pełny sukces. W efekcie klientka otrzymała kwotę bezsporną wysokości ponad 50 tysięcy złotych, obejmującą m.in. prace remontowe i usunięcie szkód. Dzięki naszej interwencji ubezpieczyciel przyznał jej także dopłaty wysokości ponad 60 tysięcy złotych za zniszczone wyposażenie, środki obrotowe i dodatkowe prace.
Bez profesjonalnej pomocy prawnej klientka prawdopodobnie musiałaby zadowolić się znacznie niższym odszkodowaniem, co mogłoby zagrozić przyszłości jej biznesu. Miałaby też trudności z szybkim rozpoczęciem niezbędnych prac remontowych, bo nie dysponowała dużymi oszczędnościami. Dzięki skorzystaniu z pomocy naszej kancelarii, uniknęła jednak tych trudności i mogła szybko rozpocząć remont, a niedługo później – ponownie otworzyć lokal.
