- Czym jest kwota bezsporna i skąd się bierze?
- Jak szybko ubezpieczyciel powinien wypłacić kwotę bezsporną?
- Najczęstszy błąd: Jeśli przyjmę część pieniędzy od ubezpieczyciela, to nie mogę walczyć o więcej
- Jak ubezpieczyciel ustala kwotę bezsporną – i dlaczego często ją zaniża?
- Ubezpieczyciel wypłacił niską kwotę bezsporną. Jak walczyć o pełne odszkodowanie?
- Nie czekaj miesiącami – działaj już teraz
W tym wpisie:
Zniszczony dach, zalane mieszkanie, spalone wyposażenie – a ubezpieczyciel proponuje kwotę, która nie pokryje nawet połowy kosztów remontu. Nie masz pieniędzy, żeby zacząć naprawę. Myślisz, że musisz albo zaakceptować zaniżoną ofertę, albo czekać miesiącami na rozstrzygnięcie sporu. Ale jest trzecia droga: po tym, jak na Twoje konto wpłynie kwota bezsporna, możesz wykorzystać ją do pokrycia części kosztów napraw i jednocześnie walczyć o pełne odszkodowanie. Zaakceptowanie tych pieniędzy wcale nie odbierze Ci drogi do uzyskania większej kwoty od ubezpieczyciela.
Czym jest kwota bezsporna i skąd się bierze?
Kwota bezsporna to część odszkodowania, co do której żadna ze stron nie ma wątpliwości – panuje zgodność, że ta suma poszkodowanemu się należy. Nie oznacza to jednak, że nie otrzyma on już ani złotówki więcej. Jak najbardziej może dochodzić dalszych kwot od ubezpieczyciela. I jeśli w tym kontekście pojawi się spór (a to bardzo częsty przypadek) pozostanie to bez wpływu na otrzymane już wcześniej pieniądze (ubezpieczyciel nie może domagać się ich zwrotu).
Jak szybko ubezpieczyciel powinien wypłacić kwotę bezsporną?
Ubezpieczyciel musi wypłacić Ci kwotę bezsporną. I co więcej, zrobi to w stosunkowo krótkim czasie. Do tego zobowiązują go przepisy, a konkretnie art. 14 Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, a w przypadku dobrowolnego ubezpieczenia – art. 817 Kodeksu cywilnego. Oba przepisy stanowią, że ubezpieczyciel ma 30 dni na wypłatę odszkodowania od momentu zgłoszenia szkody.
Teoretycznie w tym momencie powinien wypłacić Ci pełne odszkodowanie. Jeśli jednak 30 dni to za mało, czas na wypłatę odszkodowania przez ubezpieczyciela ulegnie wydłużeniu. Ubezpieczyciel musi Cię jednak pisemnie o tym poinformować. I co najważniejsze w kontekście tego artykułu – nawet w takich okolicznościach termin 30 dni bezwzględnie obowiązuje w kontekście kwoty bezspornej. Niezależnie od tego, czy na resztę pieniędzy przyjdzie Ci jeszcze poczekać, kwota bezsporna trafi na Twoje konto w ciągu 30 dni od zgłoszenia szkody.
Najczęstszy błąd: Jeśli przyjmę część pieniędzy od ubezpieczyciela, to nie mogę walczyć o więcej
Przekonanie z tego nagłówka nie należy do rzadkości. Wielu poszkodowanym wydaje się, że jeśli przyjmą pieniądze od TU, to tym samym akceptują jego wycenę.
To jednak nieprawda. Kwota bezsporna i całkowita kwota odszkodowania to dwie różne kwestie. Błędne przekonanie jest na tyle powszechne, że Rzecznik Finansowy rozprawia się z nim nawet w specjalnej broszurze informacyjnej opracowanej z myślą o posiadaczach ubezpieczeń. Jej fragment brzmi:
Osoba uprawniona do otrzymania odszkodowania nie może odmówić przyjęcia kwoty bezspornej, przy czym jej przyjęcie nie zamyka drogi do dochodzenia dalszych roszczeń.
Tutaj jednak ważna uwaga – inaczej ta sprawa będzie wyglądać, jeśli ubezpieczyciel zaproponuje zawarcie ugody w sprawie odszkodowania, a Ty się na taką ugodę zgodzisz. Ugoda po pierwsze ma to do siebie, że oznacza pójście na ustępstwa przez obie strony. Co jednak istotniejsze – zawierając ugodę, zrzekasz się możliwości dochodzenia w przyszłości dodatkowych kwot.
Jeśli ubezpieczyciel wypłaca Ci kwotę bezsporną i dodatkowo proponuje zawarcia ugody, warto ostrożnie podejść do tej propozycji i uważnie ją przemyśleć. Samo zawarcie ugody nie zawsze jest dla Ciebie złym rozwiązaniem. Wiele zależy od tego, na czym najbardziej Ci zależy (np. pełnej kwocie odszkodowania czy na szybkim zakończeniu sprawy). Jeśli stoisz przed taką decyzją, zajrzyj do naszego artykułu o ugodach w sprawie odszkodowania za nieruchomość. Tam dokładnie wyjaśniamy, dlaczego tego rodzaju decyzje warto konsultować z doświadczoną kancelarią.
Jak ubezpieczyciel ustala kwotę bezsporną – i dlaczego często ją zaniża?
Teoretycznie kwota bezsporna powinna obejmować wszystkie elementy szkody, co do których nie ma wątpliwości. Jak to wygląda w praktyce – pewnie się domyślasz, szczególnie, jeśli zdarzyło Ci się już czytać albo słyszeć o praktykach stosowanych przez zakłady ubezpieczeń. Są to m.in.:
- Stosowanie zaniżonych stawek i cen materiałów np. przyjmowanie stawek sprzed kilku lat, cen roboczogodzin z innych regionów (gdzie stawki te są niższe).
- Pomijanie części szkód jeśli niektóre uszkodzenia są „niezauważone” podczas oględzin lub uznane za sporne, to kwota wypłacona Ci w ciągu 30 dni siłą rzeczy ich nie obejmie.
- Kwestionowanie konieczności wykonania niektórych prac ubezpieczyciel może twierdzić np. że pewne elementy „nadają się do naprawy”, podczas gdy w rzeczywistości wymagają całkowitej wymiany.
Właśnie dlatego tak ważne jest, by od początku kontrolować przebieg oględzin i dokumentować wszystkie szkody. Jeśli rzeczoznawca ubezpieczyciela pominie część uszkodzeń w protokole, nie tylko nie zostaną one uwzględnione przy ustalaniu kwoty bezspornej. Sprawi to także, że trudniej będzie Ci uzyskać te pieniądze na dalszym etapie rozmów z ubezpieczycielem.
Ubezpieczyciel wypłacił niską kwotę bezsporną. Jak walczyć o pełne odszkodowanie?
Skoro wiesz już, że ubezpieczyciele często zaniżają kwotę bezsporną, pytanie brzmi: co możesz z tym zrobić?
- Zrób szczegółowe zdjęcia wszystkich uszkodzeń i sporządź własną listę szkód
Dzięki temu będziesz w stanie od razu wskazać, że coś zostało pominięte. To podstawa, o której piszemy szczegółowo w artykule o oględzinach rzeczoznawcy ubezpieczyciela. Wyjaśniamy tam także, dlaczego tak ważne jest odpowiednie przygotowanie do takiej wizyty, znajomość swoich praw i świadomość, w jaki sposób rzeczoznawca wykonuje swoje obowiązki.
- Nie podpisuj protokołu, z którym się nie zgadzasz
Masz prawo zażądać pokazania protokołu i wniesienia uwag. Jeśli rzeczoznawca nie uwzględnił wszystkich szkód, zaznacz to na piśmie zanim cokolwiek podpiszesz. Wskaż konkretne elementy, które powinny być bezsporne, i przedstaw dowody na ich wartość (faktury, oferty wykonawców, kosztorysy).
- Skorzystaj z pomocy kancelarii
Ten punkt mógłby znaleźć się na samym początku, bo im szybciej zaangażujesz w sprawę doświadczoną kancelarię, tym większa szansa, że już pierwotnie wypłacona kwota będzie wyższa, a nawet jeśli ubezpieczyciel początkowo przyzna Ci niepełną sumę – że szybko uzyskasz pozostałą jej część. W wielu przypadkach sama obecność profesjonalnego pełnomocnika sprawia, że ubezpieczyciel traktuje sprawę poważniej. Co jednak najważniejsze – kancelaria może na bieżąco reagować na zaniedbania ubezpieczyciela, których poszkodowani często nie są nawet świadomi. Tak było m.in. w przypadku:
- odszkodowania za pożar lokalu, w którym ubezpieczyciel nieprawidłowo interpretował warunki OWU i próbował uniknąć wypłaty jakichkolwiek pieniędzy,
- odszkodowania za powódź w sprawie, w której ubezpieczyciel nie chciał przekazać pełnej dokumentacji po zdarzeniu, choć było to jego obowiązkiem,
- odszkodowania za pożar dachu w sprawie, w której ubezpieczyciel niejednokrotnie przekraczał terminy i bez ciągłych upomnień ze strony naszej kancelarii proces uzyskania odszkodowania mógłby trwać nawet kilka lat.
- Równolegle walcz o pełne odszkodowanie
Przyjęcie kwoty bezspornej nie kończy sprawy. Jak wspominaliśmy już wcześnie, możesz przeznaczyć otrzymane pieniądze np. na pokrycie zaliczek na remont. Gdy prace już trwają, nic nie stoi na przeszkodzie, by złożyć odwołanie od decyzji ubezpieczyciela, żądając dopłaty do pełnej wysokości szkody. Zresztą będziesz mieć wtedy solidne dowody w postaci faktur i rachunków za rzeczywiście wykonane prace.
Temu tematowi poświęciliśmy zresztą cały osobny artykuł. Dotyczy on wprawdzie remontu po pożarze, ale te same zasady obowiązują także przy innych szkodach (np. w wyniku powodzi).
A co jeśli odwołanie nie przyniesie skutku? Wtedy pozostaje interwencja Rzecznika Finansowego lub droga sądowa.
