- Pożar uderzył równocześnie w dom i w firmę
- Właściciele budynku skorzystali z naszego wsparcia jeszcze przed wydaniem pierwszej decyzji
- Pomogliśmy zebrać pełną dokumentację potrzebną do odszkodowania za pożar budynku usługowo-mieszkaniowego
- Ubezpieczyciel wycenił wszystkie szkody 56 000 złotych
- Ubezpieczyciel dopłacił 16 600 zł – w niecały miesiąc po naszej interwencji
- Pożar i zaniżone odszkodowanie – dlaczego warto działać od pierwszego dnia?
W tym artykule:
Pożar poważnie uszkodził budynek usługowo-mieszkalny naszych klientów. To pracownik pierwszy dostrzegł dym – wówczas płomienie na dobre rozprzestrzeniły się po kotłowni, paląc regały, izolacje instalacji elektrycznej i składowane obok drewno. Właściciele zdecydowali się szybko skorzystać ze wsparcia naszej kancelarii – jeszcze zanim na miejscu pojawił się rzeczoznawca ubezpieczyciela i zanim TU wydało pierwszą decyzję. Dzięki temu od początku mogliśmy czuwać nad przebiegiem postępowania likwidacyjnego i szybko zareagować, gdy ubezpieczyciel przyznał zaniżoną kwotę. W niespełna miesiąc od złożenia przez nas reklamacji wypłacił dodatkowe 16 600 złotych.
Pożar uderzył równocześnie w dom i w firmę
Budynek naszych klientów pełnił dwie funkcje jednocześnie. Część powierzchni była przeznaczona na cele mieszkaniowe, drugą wykorzystywano na potrzeby prowadzonej działalności. Szkody były więc podwójnie odczuwalne, tym bardziej, że skutki pożaru sięgnęły daleko poza kotłownię.
Uszkodzone zostały m.in. drzwi, w tym drzwi wejściowe, instalacja wodna i instalacja centralnego ogrzewania, pompa ciepła oraz elewacja. Dodatkowo w trakcie akcji gaśniczej częściowemu zalaniu uległ sąsiadujący magazyn.
Właściciele budynku skorzystali z naszego wsparcia jeszcze przed wydaniem pierwszej decyzji
Nie bez powodu w artykułach i case studies powtarzamy, jak ważne jest szybkie zgłoszenie się do kancelarii. W tym przypadku tak się stało – właściciele zniszczonego budynku usługowo-mieszkalnego skontaktowali się z nami jeszcze zanim rzeczoznawca ubezpieczyciela przyjechał na miejsce zdarzenia.
Naszym zdaniem to najlepszy moment na zaangażowanie kancelarii. Wiele powodów zaniżania odszkodowania po pożarze jest związanych z błędami podczas oględzin lub kosztorysu.
Rzeczoznawca, który przyjeżdża na miejsce zdarzenia, dokumentuje zakres szkód i przygotowuje informacje będące później podstawą do wyliczenia odszkodowania. Jeżeli coś zostanie pominięte albo nieprawidłowo ocenione, może mieć to wpływ na całą dalszą likwidację szkody.
Jeśli więc włączamy się do sprawy, zanim ten etap nastąpi, możemy dopilnować, by wszystkie szkody zostały uwzględnione w protokole i właściwie udokumentowane. To znacznie zwiększa szanse, że już pierwsza decyzja ubezpieczyciela będzie zgodna z kwotą, która należy się właścicielom nieruchomości.
Pomogliśmy zebrać pełną dokumentację potrzebną do odszkodowania za pożar budynku usługowo-mieszkaniowego
Przyczyny pożaru nie dało się jednoznacznie ustalić, a my musieliśmy zadbać, by ubezpieczyciel nie miał podstaw do wyłączenia swojej odpowiedzialności.
Nasi klienci nie byli pewni, czy na pewno w ostatnich latach regularnie prowadzili potrzebne przeglądy. Ustaliliśmy więc, jakie były konieczne w przypadku tego budynku i zadbaliśmy o ich weryfikację. Dzięki temu wiedzieliśmy, że ubezpieczyciel nie będzie miał podstaw, by kwestionować odpowiedzialność z powodu niewykonania wymaganych przeglądów.
Ubezpieczyciel wycenił wszystkie szkody 56 000 złotych
W pierwszej wydanej decyzji ubezpieczyciel przyznał naszym klientom zaniżone odszkodowanie wysokości 56 000 złotych.
Na własną rękę poszkodowani często nie są jednak w stanie dokonać rzetelnej weryfikacji. Gdy analizują decyzje samodzielnie, na pierwszy rzut oka wszystko może wyglądać prawidłowo. Szczególnie, gdy zapoznają się z kosztorysem dołączonym do takiej decyzji.
Problem w tym, że wyceny ubezpieczycieli powstają w oparciu o ich własne programy kosztorysowe i stawki, które często odbiegają od tego, ile realnie kosztuje wykonanie prac przez fachowca.
W praktyce w takich kosztorysach regularnie pojawiają się m.in. zaniżone stawki robocizny i cen materiałów i pominięte prace towarzyszące – rozbiórki, zabezpieczenie, utylizacja, prace wykończeniowe po wymianie instalacji.
Tymczasem punktem odniesienia powinien być koszt przywrócenia budynku do stanu sprzed pożaru. Wycena ubezpieczyciela rozmijała się z rzeczywistymi kosztami remontu, jakie musieli ponieść nasi klienci. Dlatego szybko zareagowaliśmy i złożyliśmy reklamację. Nasze działania przyniosły efekty.
Samo wskazanie, że odszkodowanie jest za niskie nie wystarczy. Jeśli kwestionuje się decyzję ubezpieczyciela, trzeba wskazać, jaka powinna być wysokość dopłaty i z czego wynikają te kalkulacje. W sprawach dotyczących szkód pożarowych może to oznaczać konieczność zweryfikowania bardzo wielu elementów – od zakresu robót budowlanych, przez ceny materiałów i robocizny, aż po konieczność wymiany poszczególnych instalacji czy elementów konstrukcyjnych.
W naszej sprawie skala różnicy była mniejsza, ale mechanizm był podobny – kwota przyjęta przez ubezpieczyciela nie pozwalała pokryć rzeczywistych kosztów przywrócenia nieruchomości do stanu sprzed szkody.
Ubezpieczyciel dopłacił 16 600 zł – w niecały miesiąc po naszej interwencji
Reklamacja przyniosła efekt. Ubezpieczyciel ponownie przeanalizował sprawę i przyznał naszym klientom dodatkowe 16 600 zł. Łącznie otrzymali więc około 72 600 zł zamiast niespełna 56 tys. zł z pierwszej decyzji.
Sprawa zakończyła się polubownie, już na etapie reklamacji. Dzięki temu właściciele mogli szybko rozpocząć naprawianie szkód spowodowanych przez pożar budynku usługowo-mieszkalnego – bez konieczności początkowego wykładania tej kwoty z własnej kieszeni albo długiego czekania na ostateczną dopłatę.
Pożar i zaniżone odszkodowanie – dlaczego warto działać od pierwszego dnia?
Spór po pożarze może dotyczyć m.in.: przyczyny powstania ognia, samej odpowiedzialności ubezpieczyciela, zakresu szkód, kosztów ich usunięcia albo interpretacji postanowień polisy. Każda z tych kwestii może mieć wpływ na przyznaną Ci kwotę odszkodowania. Im szybciej zaangażujesz w sprawę kancelarię mającą doświadczenie w tym zakresie, tym większa szansa na szybkie wykrycie błędów i skuteczne zakwestionowanie zaniżonej wyceny.
