Baza wiedzy

Uzyskaliśmy ponad 220 tysięcy złotych zadośćuczynienia za śmierć pracownika Stoczni Gdańskiej w wyniku choroby zawodowej [case study]

Prawniczka Joanna Szymanowska | 17.02.2026

zadośćuczynienie za śmierć pracownika Stoczni Gdańskiej

W latach 60. i 70. pan Henryk codziennie montował płyty gipsowo-azbestowe na statkach w Stoczni Gdańskiej im. Lenina. Nikt nie powiedział mu, że pył, który wdycha, może go zabić. Stocznia przekraczała dopuszczalne normy stężenia azbestu i nie zapewniała odpowiednich środków ochrony. Konsekwencje przyszły 50 lat później. Uporczywy kaszel, diagnoza międzybłoniaka opłucnej, a 2 lata po niej – śmierć w wieku 67 lat. Rodzina pana Henryka postanowiła zawalczyć o sprawiedliwość. Pomogliśmy jej uzyskać wysokie zadośćuczynienie za śmierć byłego pracownika Stoczni Gdańskiej. 

Stocznia wiedziała o zagrożeniu, ale nie chroniła pracowników przed szkodliwym działaniem azbestu

Gdy pan Henryk pracował w stoczni, szkodliwe działanie azbestu było już znane i na ten temat zdążyło pojawić się wiele badań. Mimo tego Stocznia nie tylko przekraczała dopuszczalne normy stężenia azbestu w środowisku pracy. Nie zapewniała też odpowiednich środków ochrony.

Konsekwencje pylicy azbestowej zaczęły być widoczne po wielu latach od zakończenia pracy z azbestem, bo dopiero w 2015 roku. To wtedy u mężczyzny wystąpiły pierwsze dolegliwości w postaci uporczywego kaszlu. 2 lata później zdiagnozowano u niego międzybłoniaka opłucnej. Ze względu na zaawansowany stan nowotworu chory nie miał perspektyw na wyleczenie. Zmarł 2 lata później, w wieku 67 lat.

Rodzina zmarłego – dwójka dorosłych synów i żona – zdecydowali się skorzystać z pomocy naszej kancelarii i wystąpić o rekompensatę za śmierć bliskiej osoby w wyniku choroby zawodowej. Po pomoc zgłosili się do naszej kancelarii.

Międzybłoniak opłucnej – nowotwór, który ujawnia się dopiero po latach

Międzybłoniak opłucnej to rzadki nowotwór, rozwijający się głównie w wyniku kontaktu z włóknami azbestu. Według badań już nawet kilka tygodni przebywania w warunkach narażających na wdychanie włókien azbestu może prowadzić do powstania nowotworu.

Co ważne, międzybłoniak opłucnej to choroba zawodowa – znajduje się w wykazie chorób zawodowych i nie bez powodu. Na kontakt z azbestem narażeni byli głównie górnicy i pracownicy stoczni. Pojawienie się nowotworu w wielu przypadkach pozostaje więc ściśle związane z wykonywaniem obowiązków zawodowych oraz ze szkodliwymi warunkami występującymi w środowisku pracy.

Dla międzybłoniaka opłucnej charakterystyczny jest również długi okres utajenia. W ponad 95% przypadków dopiero po 20-40 latach od momentu kontaktu z azbestem widoczne stają się pierwsze objawy. To właśnie z tego powodu nowotwory diagnozuje się u osób, które wydobywały azbest lub pracowały w przemyśle stoczniowym jeszcze w ubiegłym wieku. Niestety rokowania pacjentów z międzybłoniakiem zwykle nie są optymistyczne. Działanie azbestu ma tak druzgoczący wpływ na zdrowie, że w wielu przypadkach prowadzi do śmierci.

Pierwsze wyzwanie w tej sprawie – wykazać zaniedbania po stronie Stoczni Gdańskiej

Co dzieje się po postawieniu diagnozy? Poszkodowany pracownik może otrzymać rentę oraz  jednorazowe odszkodowanie z ZUS-u za chorobę zawodową.

Biorąc jednak pod uwagę śmiertelność choroby zwykle w jej wyniku cierpi nie tylko sam pracownik, ale i najbliższa rodzina, która musi pogodzić się ze stratą bliskiej osoby. W takiej sytuacji bliscy mają prawo domagać się rekompensaty od pracodawcy. Nie będzie to jednak wówczas prawo do odszkodowania, ale zadośćuczynienie za zerwanie więzi rodzinnej ze względu na śmierć w wyniku choroby zawodowej.

Oczywiście pieniądze będą przysługiwać najbliższym tylko gdy udowodnią odpowiedzialność pracodawcy za chorobę zawodową. I to właśnie było pierwsze wyzwanie w tej sprawie.

Przepisy przewidują dwa rodzaje odpowiedzialności: na zasadzie winy (trzeba udowodnić zawinione działanie pracodawcy) oraz na zasadzie ryzyka (pracodawca odpowiada już z samego faktu, że szkoda powstała w związku z funkcjonowaniem jego przedsiębiorstwa). W tym drugim przypadku nie musi ponosić winy za powstanie choroby zawodowej.  Od odpowiedzialności zwolni się natomiast tylko, gdy zdoła wykazać, że zachodzi jeden z 3 szczególnych wyjątków przewidzianych przez przepisy.

W przypadku Stoczni Gdańskiej zdecydowanie można było mówić o odpowiedzialności na zasadzie ryzyka. A to dlatego, że było to tzw.  „przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody”. Tymi siłami może być np. gaz czy prąd. Biorąc pod uwagę specyfikę działalności Stoczni Gdańskiej, zdecydowanie spełniała ona ten wymóg.

Tym samym skoro Stocznia Gdańska odpowiadała za chorobę zawodową na zasadzie ryzyka, wystarczyło samo wykazanie, że powstanie choroby jest powiązane z funkcjonowaniem Stoczni. Nie miało znaczenia, czy zapewniała odpowiednie środki bezpieczeństwa. Choć dodajmy – Stocznia i tak zaniedbała swoje obowiązki. Nawet gdyby odpowiadała na zasadzie winy, w tej sytuacji istniałaby duża szansa, by pociągnąć pracodawcę do odpowiedzialności.

zadośćuczynienie za śmierć pracownika Stoczni Gdańskiej

Drugie wyzwanie – jak po kilkudziesięciu latach wykazać, że tylko w Stoczni Gdańskiej pracownik miał kontakt z azbestem?

Fakt, że od pracy pana Henryka w stoczni minęło wiele lat, wiązał się z niemałym wyzwaniem dla naszej kancelarii. Pojawiało się pytanie: skąd można mieć pewność, że to właśnie z uwagi na kontakt z azbestem w tym miejscu pracy rozwinęła się choroba zawodowa?

Argumentację oparliśmy na 2 istotnych kwestiach:

  1. Zmarły pracował tylko w jednym miejscu, w którym miał kontakt z azbestem (właśnie w Stoczni Gdańskiej);
  2. Sądy uznają związek przyczynowy między chorobą zawodową a funkcjonowaniem przedsiębiorstwa już wtedy, gdy poszkodowany był narażony na działanie szkodliwych czynników emitowanych przez to przedsiębiorstwo i gdy te czynniki mogą prowadzić do choroby zawodowej.

Pan Henryk przez lata codziennie montował płyty gipsowo-azbestowe. Stały kontakt z pyłem azbestowym był nieodłącznym elementem jego pracy. Związek przyczynowy nie budził wątpliwości.

To nie był jednak koniec przeszkód. Kolejna trudność polegała na tym, że zmarły pracował w Stoczni Gdańskiej im. Lenina, która obecnie nie istnieje. Jej następcą prawnym jest Stocznia Gdańska S.A.

Czy Stocznia Gdańska S.A. ponosi odpowiedzialność za chorobę zawodową powstałą w trakcie funkcjonowania Stoczni Gdańskiej im. Lenina?

Żeby otrzymać zadośćuczynienie dla żony i dzieci zmarłego, musieliśmy wykazać, że Stocznia Gdańska S.A.  ponosi odpowiedzialność za zobowiązania swojej poprzedniczki, Stoczni Gdańskiej im. Lenina. 

Ogólna zasada głosi, że następca prawny nie odpowiada za długi poprzedniego przedsiębiorcy – chyba że strony postanowią inaczej. I właśnie na tym opierała się nasza argumentacja.

W umowie sprzedaży między syndykiem upadłej Stoczni Gdańskiej im. Lenina a Stocznią Gdańską S.A. znalazł się ważny zapis – nowa spółka przyjęła na siebie odpowiedzialność za niektóre zobowiązania upadłego przedsiębiorstwa, w tym właśnie za roszczenia wynikające z chorób zawodowych.

Powołaliśmy się również na prawomocne orzeczenia sądów w analogicznych sprawach, w których uznawano odpowiedzialność Stoczni Gdańskiej S.A. za zobowiązania jej poprzedniczki.

zadośćuczynienie za śmierć pracownika Stoczni Gdańskiej

Jak wysokie zadośćuczynienie od Stoczni Gdańskiej należy się bliskim zmarłego na międzybłoniaka opłucnej?

Ostatnia istotna kwestia obejmowała ustalenie, jak duże kwoty powinni otrzymać bliscy zmarłego w ramach zadośćuczynienia za śmierć osoby bliskiej. A następnie przekonanie sądu, że przedstawione kwoty są adekwatne do skali krzywd.

W naszej Bazie Wiedzy znajdziesz artykuł w całości poświęcony odpowiedzi na pytanie, od czego zależy wysokość zadośćuczynienia. W tym miejscu więc tylko krótko przypomnijmy: zadośćuczynienie ma wynagrodzić krzywdy, a więc szkody związane ze sferą niematerialną. Do tych krzywd należy m.in. utrata więzi rodzinnej.

Ze względu na to, ze utrata więzi rodzinnej dla każdej osoby może oznaczać zupełnie inny wymiar cierpienia, to nie ma żadnych z góry ustalonych kwot przysługujących w konkretnych sytuacjach. Zamiast tego przyjmuje się, że każdą sytuację należy ocenić indywidualnie, biorąc pod uwagę m.in. ból, poczucie osamotnienia po śmierci najbliższego, wstrząs psychiczny, wpływ tej straty na prawidłowe funkcjonowanie i stopień możliwości odnalezienia się w nowej rzeczywistości.

Naszym zadaniem było więc wykazanie stopnia straty po śmierci męża i ojca. Kluczowe dowody stanowiły tu zeznania samych poszkodowanych, a więc żony i dzieci zmarłego, a także opinie sądowe psychologiczno-psychiatryczne, które pozwoliły ustalić zakres cierpienia i bólu wynikającego ze śmierci oraz utraty więzi emocjonalnej i rodzinnej.

Wykazaliśmy, że żona miała silną więź emocjonalną ze zmarłym. Co więcej, biorąc pod uwagę stosunkowo młody wiek zmarłego, można było zakładać, że gdyby nie choroba zawodowa, byłby wsparciem dla żony jeszcze przez kilka, a nawet kilkanaście lat.

Dowiedliśmy także, że synowie – mimo dorosłego wieku i założenia własnych rodzin – mieli naprawdę bliskie kontakty z ojcem. Spędzali ze sobą bardzo dużo czasu (niejednokrotnie widywali się nawet codziennie) i udzielali sobie wzajemnego wsparcia. To oczywiście miało wpływ na rozmiar doznanych krzywd po stracie ojca, a tym samym uprawniało synów do domagania się wysokiego zadośćuczynienia.

Ponad 220 tysięcy złotych – pomogliśmy rodzinie uzyskać wysokie zadośćuczynienie za śmierć pracownika Stoczni Gdańskiej zmarłego na międzybłoniaka opłucnej!

Jaki był efekt działań podjętych przez naszych prawników i realizacji obranej strategii na każdym etapie postępowania? Każdy z synów otrzymał po 60.000 złotych zadośćuczynienia wraz z odsetkami za opóźnienie w zapłacie. Żonie zmarłego sąd przyznał natomiast 100.000 złotych zadośćuczynienia wraz z odsetkami za opóźnienie.

To duży sukces naszej kancelarii, ale także sukces kolejnej rodziny, która z naszą pomocą uzyskała sprawiedliwy wyrok. Dodajmy jeszcze, że Stocznia Gdańska złożyła apelację od wyroku, próbując uwolnić się od odpowiedzialności. Nasze argumenty przekonały jednak również Sąd Apelacyjny, który oddalił apelację Stoczni Gdańskiej.

To zresztą nie jedyna tego typu sprawa, która jest naszym dużym sukcesem. Niedawno na blogu w ramach case study opisywaliśmy kolejny przypadek, w którym pomogliśmy uzyskać ponad pół miliona złotych zadośćuczynienia za śmierć w wyniku choroby spowodowanej przez kontakt z azbestem.

Jeśli Ty lub Twoi bliscy zmagacie się z konsekwencjami choroby zawodowej , skontaktuj się z nami! Zweryfikujemy Twoją sprawę i sprawdzimy, jak możemy Ci pomóc.

    Jesteś poszkodowany?

    Sprawdź za darmo, jaka kwota Ci się należy!

    Twoje dane są szyfrowane

    Zobacz inne wpisy, które mogą Cię zainteresować

    zadośćuczynienie za azbest nowotwór międzybłoniak opłucnej

    Baza wiedzy

    Pół miliona złotych zadośćuczynienia za azbest, który wywołał nowotwór – międzybłoniaka opłucnej [case study]

    Nie ma chyba gorszej śmierci niż śmierć przez uduszenie. Andrzej wiedział, że właśnie w ten sposób umrze. Że coraz trudniej będzie mu złapać oddech, aż w pewnym momencie stanie się to niemożliwe. I wtedy odejdzie na zawsze. Ból w klatce piersiowej był nie do zniesienia. Przeszedł kilkanaście chemioterapii, radioterapię oraz wiele innych badań. Wymagał stałej opieki żony. Na końcu był pod paliatywną opieką hospicjum. Zmarł w styczniu, niecałe 4 lata po złożeniu pozwu. Rok później sąd w tej sprawie zasądził wdowie zadośćuczynienie w wysokości pół miliona złotych. Andrzeja zabił azbest.

    międzybłoniak opłucnej choroba zawodowa

    Baza wiedzy

    Międzybłoniak opłucnej jako choroba zawodowa – czego może się domagać poszkodowany?

    Międzybłoniak opłucnej to choroba zawodowa, która choć nie występuje często, to niesie za sobą poważne konsekwencje. Jako poszkodowany pracownik możesz w tej sytuacji ubiegać się o konkretne świadczenia. Takie prawo będzie Ci przysługiwać także, jeśli bliska Ci osoba zmarła na międzybłoniaka.

    odszkodowanie za międzybłoniaka opłucnej

    Baza wiedzy

    Jak uzyskać odszkodowanie za międzybłoniaka opłucnej – chorobę zawodową wywołaną przez azbest?

    Jak w takim razie uzyskać odszkodowanie za międzybłoniaka opłucnej? Ile może ono wynosić? I jakie masz możliwości, jeśli pracownik zmarł z powodu międzybłoniaka opłucnej, a Ty należysz do grona jego najbliższej rodziny? Wszystkie odpowiedzi znajdziesz w tym artykule.

    Skontaktuj się
    z nami i rozpocznijmy współpracę

    Skontaktuj się