Zadośćuczynienie dla członków rodziny osoby poszkodowanej

Omawiając powyżej zakreślony temat, jak zawsze trzeba zacząć od zagadnień wstępnych. Były one już wcześniej omawiane na łamach niniejszej strony, więc choć trzeba je omówić to można to zrobić bez wdawania się w większe szczegóły lub niuanse.

Na samym początku można odnieść się do samego tytułu a konkretnie osoby poszkodowanej. Choć określenie takie funkcjonuje w obrocie prawnym to nie jest ono całkowicie poprawne z punktu widzenia terminologii. By mówić o zadośćuczynieniu musimy mieć do czynienia z krzywdą, która ma polegać naprawieniu poprzez zadośćuczynienie. Więc poprawniejszym terminem jest pokrzywdzony. Tym słuszniejszym jest użycie terminu pokrzywdzony z uwagi na jego znaczenie przypisane przez kodeks karny i postępowania karnego, gdzie pokrzywdzony jest w rozumieniu potocznym „ofiarą” przestępstwa oraz posiada uprawnienia strony postępowania.

Dlaczego kwestia zadośćuczynienia będzie się łączyć z prawem karnym? Ponieważ przeważająca większość sytuacji gdy będziemy mogli domagać się zadośćuczynienia będzie wynikać z przestępstwa. By móc mówić o zadośćuczynieniu musimy mieć do czynienia z konkretną krzywdą zaś spowodowanie takiej krzywdy na ogół wiąże się z określonymi obrażeniami, które to trwają powyżej dniu siedmiu. Zgodnie z treścią artykułu 157 kodeksu karnego, spowodowanie rozstroju zdrowia powyżej dni 7 jest przestępstwem, więc niemal zawsze uprawnienie do zadośćuczynienia będzie powiązane z prowadzeniem postępowania karnego.

Ponieważ było to omawiane nie raz, to tylko krótko trzeba przypomnieć o różnicy między zadośćuczynieniem a odszkodowaniem. Odszkodowanie ma na celu zlikwidowanie szkody majątkowej, zgodnie z art. 363 kodeksu cywilnego ma ono doprowadzić do przywrócenia majątku poszkodowanego do stanu poprzedniego. Więc odszkodowanie odpowiada konkretnej i poddającej się obiektywnemu wyliczeniu kwocie pieniężnej będącej równowartością utraconych rzeczy. Zadośćuczynienie zaś ma wyrównać niemożliwą do wyliczenia krzywdę, to jest ogół cierpień psychicznych i fizycznych spowodowanych przez konkretne zdarzenie.

Z zagadnień wstępnych trzeba jeszcze odnieść się do samego ustalenia odpowiedzialności. W zakresie zadośćuczynienia postępowanie cywilne często jest poprzedzane przez postępowanie karne wobec sprawcy. Właściwe prowadzenie postępowania karnego ma dla późniejszego postępowania cywilnego doniosłe znaczenia gdyż skazujący wyrok sądu karnego jest wiążący dla sądu cywilnego. Słowo skazujący musi być podkreślone gdyż postępowanie karne ma w sobie „pułapkę” w postaci warunkowego umorzenia postępowania, które co prawda jest wyrokiem ale nie jest wyrokiem skazującym i pozwala sprawcy na negowanie przed sądem cywilnym podstawy swojej odpowiedzialności.

Odpowiedzialność(w zakresie omawianym) w prawie polskim powstaje na dwóch głównych płaszczyznach na zasadzie winy(artykuł 415 kodeksu cywilnego), która to zasada jest zasadą domyślną lub na zasadzie ryzyka(artykuły 435 i 436 kodeksu cywilnego). Odpowiedzialność na zasadzie winy wymaga by możliwym było przypisanie sprawcy naruszenia winy w zachowaniu. Zaś odpowiedzialność na zasadzie ryzyka nie wymaga przypisania winy a jedynie tego by wina nie leżała całkowicie po stronie pokrzywdzonego lub innej osoby trzeciej. Jest to ważne w perspektywie ewentualnego postępowania karnego. Bowiem nawet jeżeli postępowanie karne zakończyło się umorzeniem bądź uniewinnieniem to jeżeli odpowiedzialność kształtuje się na zasadzie ryzyka to może ona zostać przypisana. Odpowiedzialność na zasadzie ryzyka w przypadku zdarzeń będących podstawą roszczeń to głównie odpowiedzialność kierującego pojazdem mechanicznym wobec innych uczestników ruchu nie będącymi kierowcami(kierowcy odpowiadają wobec siebie na zasadzie winy).

Przechodząc do głównego zagadnienia to można przypadki należnego zadośćuczynienia podzielić na dwie kategorie zależne od tego czy pokrzywdzony w zdarzeniu żyje czy też nie.

W pewien sposób na gruncie domagania się zadośćuczynienia trudniejszą jest sytuacja gdy pokrzywdzony przeżył wypadek, bowiem do niedawna w takiej sytuacji rodzinie nie należały się żadne środki. Skoro bowiem pokrzywdzony żyje to brak jest podstaw prawnych do zasądzenia zadośćuczynienia. Zgodnie z kodeksem cywilnym zadośćuczynienie na gruncie prawa polskiego jest należne tylko wtedy gdy ustawa tak stanowi. Ta zaś stanowi, że zadośćuczynienie należy się głównie w sytuacji rozstroju zdrowa oraz w sytuacji naruszenia dóbr osobistych.

O ile całkowicie możliwym jest, że wypadek bliskiego spowoduje w człowieku tak silny szok psychiczny, że ten przerodzi się w jednostkę chorobową czym wypełni znamię rozstroju zdrowia to przypadki takie należą jednak do rzadkości.

Na szczęście Sąd Najwyższy niedawno odwrócił sposób postrzegania problemu na korzyść bliskich pokrzywdzonych w wypadkach. Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów Izby Cywilnej podjął w sprawie III CZP 60/17 dnia 27 marca 2018 r. uchwałę treści:
Sąd może przyznać zadośćuczynienie za krzywdę osobom najbliższym poszkodowanego, który na skutek czynu niedozwolonego doznał ciężkiego i trwałego uszczerbku na zdrowiu.
Uchwała ta zdaniem autora zasługuje na pełną aprobatę. O ile z punktu widzenia dogmatyki prawa można się spierać czy zasadnym jest rozszerzenie katalogu dóbr osobistych w takiej sprawie, to w obliczu ewidentnej luki prawnej jakim było pominięcie najbliższych pokrzywdzonego w przepisach o zadośćuczynieniu, działanie takie jest w pełni uzasadnione.

Z treści uchwały wynika opis tego jakie muszą być obrażenia by rodzina mogła domagać się zadośćuczynienia. Obrażenia te muszą być trwałe więc nie rokujące wyzdrowienia w najbliższym czasie. Znacznie trudniejszym jest ocena tego czym jest ciężki uszczerbek na zdrowiu. Jest to okoliczność całkowicie ocenna i pozostawiona do uznania sądu orzekającego w sprawie. Mając na uwadze dotychczasowe zapatrywanie doktryny, gdzie niedopuszczalnym byłoby dochodzenie zadośćuczynienia w sytuacji gdy pokrzywdzonym jest ktoś inny niż powód, termin ten należy interpretować ostrożnie i zachowawczo. W stanie faktycznym będącym podstawą uchwały doszło do trwałego upośledzenia umysłowego dziecka. Więc ciężkim uszczerbkiem wydaje się, że będzie uszczerbek prowadzący do na przykład zmiany sposobu kontaktowania się z członkiem rodziny, koniecznością sprawowania opieki. Tak długo jak pokrzywdzony zachowa zdolność do samodzielnej egzystencji w zakresie podobnym do tego sprzed wypadku bez pomocy tak długo wątpliwym jest uznanie jego uszczerbku za ciężki.

Świadczeniem niejako przysługującym bliskim pokrzywdzonego jest świadczenie należne samemu pokrzywdzonemu jeżeli nie może on domagać się go samemu. Mowa tutaj o sytuacji gdy pokrzywdzony wprawdzie przeżył wypadek nie może się kontaktować z światem zewnętrznym, np. zapadł w śpiączkę. W takim wypadku pokrzywdzonemu przysługuje stosowane zadośćuczynienie, o które jednak musi się starać jego rodzina w jego imieniu i faktycznie to ona będzie dysponowała środkami zasądzonymi na jego rzecz. W celu uzyskania tego świadczenia koniecznym jest wpierw ubezwłasnowolnienie pokrzywdzonego a potem wytoczenie powóztwa. Dla tego świadczenia często ważnym jest szybkość w działaniu gdyż o ile przysługuje ono pokrzywdzonemu to jeżeli jego stan się nie poprawia i istnieje realne ryzyko jego śmierci to kwota ta będzie podlegała dziedziczeniu tylko jeżeli powództwo zostanie wytoczone przed śmiercią pokrzywdzonego.

Powyższe wyczerpuje uprawnienia najbliższych w sytuacji gdy pokrzywdzony przeżył wypadek. Sytuacja gdy pokrzywdzony zmarł na skutek zdarzenia jest lepiej uregulowana, a uregulowanie jej znajduje się głównie w art. 446 kodeksu cywilnego.

W kontekście zadośćuczynienia znaczenie ma paragraf 4, który daje sądowi prawo do przyznania najbliższym członkom rodziny stosownego zadośćuczynienia. Jak zwykle przy zadośćuczynieniu ustawodawca nie wskazuje jak je ustalić poza wymogiem stosowności. Z praktyki orzeczniczej wynika, że podstawowe znaczenie ma bliskość zmarłego i roszczącego. Bliskość upraszczając możemy liczyć podobnie jak stopnie pokrewieństwa, więc największa kwota jest należna dzieciom, rodzicom i małżonkowi, mniejsza rodzeństwu oraz między wnukami a dziadkami. Innym kluczowym elementem jest siła więzi między zmarłym a roszczącym im więź ta była silniejsza tym większa kwota będzie stosowna. Te dwa elementy będą stanowić główną determinantę wysokości zadośćuczynienia, oczywiście zawsze trzeba także brać pod uwagę wszelkie inne czynniki mogące mieć wpływ na wysokość tej kwoty.

Podsumowując, dla zadośćuczynienia kluczowe jest ustalenie odpowiedzialności sprawcy krzywdy. Często koniecznym jest przypisanie winy, do czego często najskuteczniejszym narzędziem jest postępowanie karne. Jeżeli została przypisana odpowiedzialność to trzeba rozróżnić sytuację gdy pokrzywdzony przeżył, gdzie rodzinie przysługuje zadośćuczynienie tylko jeżeli pokrzywdzony doznał trwałego i ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Tak długo jak pokrzywdzony żyje ale nie jest wstanie sam dochodzić swym praw to po jego ubezwłasnowolnieniu rodzina może w jego imieniu dochodzić należnego mu zadośćuczynienia. Jeżeli pokrzywdzony zmarł, to najbliższej rodzinie należy się stosowne zadośćuczynienie.

Zadośćuczynienie jest przedmiotem cennym więc dla przy jego ustaleniu warto skorzystać z pomocy profesjonalisty, który pomoże przedstawić sprawę. Zaś samo przygotowanie do sprawy o zapłatę także może wiązać się z poważnymi trudnościami jak choćby warunkowe umorzenia postępowania lub konieczność prowadzenia sprawy o zadośćuczynienie.

Warto przeczytać:

Od czego zależy wysokość zadośćuczynienia

Zadośćuczynienie za doznaną krzywdę

Zadośćuczynienie dla rodzin ofiar śmiertelnych

;

Pliki cookie usprawniają działanie naszego serwisu. Korzystając z niego, zgadzasz się na użycie plików cookie.