- Dlaczego ubezpieczyciele tak często kwestionują konieczność wymiany i uznają, że naprawa po szkodzie wystarczy?
- Kiedy ubezpieczyciel twierdzi, że wystarczy naprawa elementów, a całkowita wymiana nie jest konieczna?
- Jak udowodnić, że konieczna jest wymiana elementów, a nie tylko remont?
- Twoje bezpieczeństwo nie podlega negocjacjom. Ubezpieczyciel musi zapłacić pełne odszkodowanie
W tym wpisie:
Twój budynek ucierpiał w wyniku losowego zdarzenia – np. pożaru czy wichury. Rzeczoznawca ubezpieczyciela ogląda zniszczenia i stwierdza, że większość konstrukcji można zachować. Koszt: 50.000 złotych. Pieniądze trafiają na Twoje konto, a na miejscu zjawia się ekipa remontowa. Fachowcy patrzą na uszkodzenia i kręcą głową. Wszystko wymaga wymiany. Inaczej konstrukcja budynku będzie stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa. Koszt? 150.000 złotych. To nie wymyślony scenariusz – to codzienność wielu poszkodowanych. Co robić, gdy potrzebna jest wymiana a nie remont po szkodzie? I jak udowodnić, że odszkodowanie powinno być z tego powodu wyższe?
Dlaczego ubezpieczyciele tak często kwestionują konieczność wymiany i uznają, że naprawa po szkodzie wystarczy?
Historia ze wstępu tego artykułu to często powracający scenariusz. Kilka takich historii opisaliśmy już na blogu w publikowanych case studies. Od lat reprezentujemy poszkodowanych w sporach o wypłatę odszkodowania za nieruchomość, więc taki obrót spraw nas nie dziwi. I to z kilku powodów:
1. Naprawa kosztuje mniej niż wymiana całych elementów po szkodzie
Zwykle mowa o dziesiątkach tysięcy złotych. A każdy tysiąc mniej, który wypłaci ubezpieczyciel, to dla niego dodatkowy zysk i większa opłacalność prowadzenia działalności.
2. Rzeczoznawcy ubezpieczyciela nie mają dostatecznej wiedzy i błędnie oceniają zakres szkód
Wielu poszkodowanych sądzi, że jeśli na miejscu zjawia się rzeczoznawca, to jest to ekspert, który świetnie oceni zakres szkód. W praktyce bywa z tym jednak bardzo różnie. Czasami są to osoby bez odpowiedniego doświadczenia. Popełniają podstawowe błędy i właśnie dlatego to niedostateczna wiedza rzeczoznawców jest jednym z 7 podstawowych powodów, dla których odszkodowanie po pożarze może być zaniżone.
3. Poszkodowani popełniają błędy na etapie likwidacji
Niestety część zaniżonych wycen wynika z błędów popełnianych przez właścicieli nieruchomości. Nie ma zresztą czemu się dziwić. Jako właściciel domu, lokalu czy budynku rolnego nie musisz wiedzieć, jak powinna przebiegać ocena szkód po pożarze, powodzi albo wichurze. Tutaj jednak wiele zależy od Twojego przygotowania. Jeśli więc taka wizyta dopiero Cię czeka, przeczytaj koniecznie artykuł, w którym wyjaśniamy, na co zwrócić uwagę podczas oględzin rzeczoznawcy ubezpieczyciela, by zminimalizować ryzyko zaniżenia szkód.
Kiedy ubezpieczyciel twierdzi, że wystarczy naprawa elementów, a całkowita wymiana nie jest konieczna?
Z naszej praktyki wynika, że ubezpieczyciele najchętniej kwestionują konieczność wymiany elementów drogich i trudnych do obiektywnej oceny. Przyjrzyjmy się uważnie najczęstszym „polom bitwy”.
1. Konstrukcja drewniana (belki, więźba dachowa, stropy)
Drewno po pożarze często wygląda „dobrze” – nie jest całkowicie zwęglone, zachowuje kształt. Ubezpieczyciel może więc uznać, że wystarczy wymienić spalone fragmenty. W praktyce jednak wysoka temperatura może spowodować, że drewno straci nośność. Jeśli takie belki połączymy z nowymi elementami, cała konstrukcja okaże się osłabiona i niejednorodna.
2. Dachy (pokrycie, konstrukcja, izolacje)
„Dachówki można oczyścić i ponownie położyć”, „Papa wymaga tylko miejscowej naprawy”, „Większość łat jest nieuszkodzona”. Tak może się wydawać na pierwszy rzut oka, jednak dachówki po pożarze często tracą szczelność, papa staje się mniej elastyczna i – podobnie jak w przypadku przykładu z konstrukcją – częściowa wymiana uszkodzonych elementów sprawi, że konstrukcja będzie osłabiona. Przy obciążeniu śniegiem jest to duże ryzyko.
3. Wykładziny, parkiety, panele
„Można wymienić tylko spalone/zalane fragmenty”, „Wystarczy szlifowanie i lakierowanie”. Z takimi argumentami również mogą spotkać się poszkodowani. Co więcej – czasem nawet będą się z tymi twierdzeniami zgadzać. Dopiero na etapie usuwania szkód okaże się, że to niemożliwe i konieczna jest całkowita wymiana.
Jak udowodnić, że konieczna jest wymiana elementów, a nie tylko remont?
Nie ma znaczenia, czy ubezpieczyciel celowo, czy nieświadomie błędnie ocenił szkody. Jeśli konieczna jest całkowita wymiana, a nie tylko remont niektórych elementów po szkodzie, możesz interweniować. A tu przydadzą Ci się konkretne dowody.
- Opinia fachowców
Zanim zaakceptujesz wycenę ubezpieczyciela, skonsultuj się z niezależnymi specjalistami budowlanymi, konstruktorami, monterami. Na co dzień wykonują takie prace i wiedzą, co jest technicznie możliwe, a co tylko pozornie wygląda na możliwe. To właśnie opinia fachowca była ważnym punktem we wspomnianej wcześniej sprawie odszkodowania za pożar dachu. Ekspert jednoznacznie stwierdził, że to, co zdaniem ubezpieczyciela i samej poszkodowanej pozornie wymagało jedynie remontu, w praktyce musi zostać całkowicie wymienione.
- Ekspertyza rzeczoznawcy budowlanego
To krok dalej niż zwykła opinia fachowca. Ekspertyza sporządzona przez uprawnionego rzeczoznawcę budowlanego ma walor dokumentu profesjonalnego. Oczywiście ubezpieczyciel może próbować go kwestionować i twierdzić, że jego własny ekspert doszedł do innych wniosków. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to solidny argument, zarówno w kontekście reklamacji, jak i sporu sądowego.
- Opinia biegłego sądowego (gdy sprawa trafia do sądu)
Jeśli sprawa trafia do sądu, sędzia powołuje niezależnego biegłego sądowego, który sporządza opinię. To najsilniejszy dowód – biegły jest bezstronny i odpowiada przed sądem za rzetelność swojej opinii. Zauważ, że w sprawie odszkodowania za pożar kurnika to właśnie taka opinia biegłego stanowiła jeden z ważnych dowodów.
Twoje bezpieczeństwo nie podlega negocjacjom. Ubezpieczyciel musi zapłacić pełne odszkodowanie
W sporze naprawa vs wymiana po szkodzie stawką jest Twoje bezpieczeństwo i prawo do pełnego odszkodowania.
Najlepiej skorzystaj z profesjonalnego wsparcia kancelarii. Wtedy ubezpieczyciel musi się mierzyć z profesjonalistami – nie ze zestresowanym poszkodowanym, który pierwszy raz w życiu ma do czynienia z taką sprawą.
Druga ważna kwestia to doświadczenie. W Solace współpracujemy z siecią rzeczoznawców budowlanych i rzeczoznawców ds. pożarnictwa. Wiemy, jak zweryfikować twierdzenia ubezpieczyciela i jakie dowody przedstawić.
Poza tym samo zaangażowanie kancelarii w sprawę może zmienić podejście ubezpieczyciela. Widzi wtedy, że sprawa jest traktowana poważnie i odrzucenie reklamacji nie powstrzyma Cię przed dalszą walką o swoje prawa.
