Odszkodowanie po powodzi

Ubezpieczyciel wypłacił 20 000 zł po powodzi, która zniszczyła cały sklep. Z naszą pomocą właściciel odzyskał ponad 114 000 złotych – bez sądu [case study]

Prawniczka Joanna Szymanowska | 23.06.2026

odszkodowanie za powódź w sklepie RTV AGD

Gdy woda opadła, właściciel sklepu RTV/AGD stanął przed podwójnym problemem: zniszczonym doszczętnie lokalem i ubezpieczycielem, który zaproponował odszkodowanie nieadekwatne do skali strat. Już na pierwszy rzut oka było oczywiste, że kwota wskazana w decyzji ubezpieczyciela jest zaniżona co najmniej o kilkadziesiąt tysięcy złotych. Właściciel zalanego lokalu postanowił od razu skorzystać z profesjonalnej pomocy i już po wydaniu pierwszej decyzji zgłosił się do kancelarii Solace. Dzięki naszej interwencji otrzymał dopłatę niemal pięciokrotnie wyższą niż pierwotna oferta ubezpieczyciela. I to bez wchodzenia na drogę sądową.

Powódź niemal doszczętnie zniszczyła sklep RTV/AGD

2023 był rokiem dużych powodzi. Zalane zostały domy, mieszkania i lokale – w tym także sklep naszego klienta. Poziom wody w krytycznym momencie sięgał aż lamp sufitowych. Ze względu na to, że pod wodą znalazł się praktycznie cały sklep, straty okazały się ogromne.

Zalane zostały ściany, sufity, instalacje elektryczne. Również okna i witryny ekspozycyjne nadawały się jedynie do całkowitej wymiany. Towar przeznaczony do sprzedaży, wyposażenie biura, komputery, monitory i kasy fiskalne – tych przedmiotów również nie dało się naprawić i właścicielowi pozostało jedynie ich wyrzucenie.

Przedsiębiorca poszkodowany w wyniku powodzi oczekiwał, że ubezpieczenie zapewnia mu odpowiednią ochronę

Właściciel zalanego lokalu ze sprzętem RTV/AGD miał wykupione ubezpieczenie na wypadek powodzi i innych nieprzewidzianych zdarzeń. Oczekiwał więc, że po zgłoszeniu szkód ubezpieczyciel przyzna kwotę pozwalającą przywrócić lokal do dawnego stanu albo przynajmniej sięgającą sumy ubezpieczeniowej.

Ubezpieczenie ma za zadanie zabezpieczyć Cię przed nieprzewidzianymi zdarzeniami. Do takich należy m.in. powódź. W zamian za opłacanie składki, teoretycznie otrzymujesz gwarancję, że w razie danego zdarzenia Twój majątek zostanie przywrócony do takiego stanu, jak gdyby powódź nie miała miejsca – oczywiście zakładając, że polisa uwzględnia wszystkie elementy mogące ulec zniszczeniu (nieruchomość, środki obrotowe, rzeczy ruchome) i że straty nie przekroczą sumy ubezpieczeniowej, czyli maksymalnej kwoty, do której odpowiada ubezpieczyciel.

Zaniżanie odszkodowań nie należy do rzadkości. Często pierwsza decyzja ubezpieczyciela rozmija się z wysokością rzeczywiście poniesionych strat. Ubezpieczyciel zwykle przedstawia jednak na tyle przekonujące argumenty i wyliczenia, że jego stanowisko przynajmniej na pierwszy rzut oka wydaje się uzasadnione. Dopiero po szczegółowym zapoznaniu się z kosztorysem albo po rozpoczęciu remontów poszkodowany zauważa, że suma jest niedoszacowana. W tym przypadku sprawa wyglądała jednak inaczej. Właściciel sklepu zalanego w wyniku powodzi od razu mógł stwierdzić, że wypłacona kwota ma niewiele wspólnego z wysokością strat, jakie poniósł.  

Za powódź w sklepie ubezpieczyciel wypłacił zaledwie 20 000 złotych

Właściciel zalanego lokalu rozpoczął już pierwsze prace remontowe, których koszt wyniósł 17 000 złotych. Do tego dochodziło zniszczone wyposażenie biurowe i urządzenia warte kolejne 10 000 złotych. Tymczasem ubezpieczyciel przyznał mu zaledwie 20 000 złotych – mniej, niż suma dwóch wyżej wskazanych strat.

A oczywiście był to dopiero początek wydatków na remont. Widząc tak znaczną dysproporcję między stratami a propozycją ubezpieczyciela, właściciel lokalu od razu zgłosił się po pomoc do naszej kancelarii.

Poszkodowani często zgłaszają się po wsparcie prawników dopiero po wydaniu pierwszej decyzji albo po odrzuceniu reklamacji. Tymczasem najlepszym rozwiązaniem jest wykonanie tego kroku jeszcze szybciej. Doświadczona kancelaria wie, na co zwrócić uwagę już na etapie oceny rozmiarów szkód, jakie elementy uwzględnić w protokole i o jakie dokumenty zadbać. To znacznie zwiększa szansę na przyznanie wysokiego odszkodowania już w pierwszej decyzji albo bez konieczności składania reklamacji. W ramach case studies opisywaliśmy już zresztą tego rodzaju przypadki:

Zadbaliśmy o udokumentowanie szkód poniesionych w wyniku powodzi sklepu

W sprawach powodziowych jednym z największych wyzwań jest udowodnienie zakresu szkód. Często okazuje się, że pierwotna dokumentacja uległa zniszczeniu. Nieraz trudno też ocenić, z jakich materiałów wykonany był budynek, co dokładnie wymaga wymiany, a co jedynie naprawy.

Niestety pracownicy ubezpieczyciela często nie mają wiedzy potrzebnej do właściwej oceny zakresu takich szkód na nieruchomości. Pisaliśmy o tym m.in. w artykule dotyczącym najczęstszych powodów zaniżania odszkodowania po pożarze. Tam – podobnie jak w przypadku powodzi – nagminnie dochodzi do błędnej oceny materiałów i stanu konstrukcji budynku, a co za tym idzie: do niedoszacowania kosztów remontu. Jak duże błędy mogą wynikać z wysłania na miejsce szkody osoby bez odpowiedniej wiedzy doskonale obrazuje też przykład sprawy odszkodowania za zniszczone płody rolne  – pracownik ubezpieczyciela dokonujący oględzin nieprawidłowo ocenił stan budynku i przechowywanych w nim zbiorów. Nie wziął pod uwagę, że wybite okna i zalane zbiory to nie efekt niedbałości właścicieli, a skutek gaszenia pożaru.

W momencie, w którym właściciel zalanego sklepu zgłosił się do naszej kancelarii, w lokalu przeprowadzono już część wymaganych remontów. To stanowiło dodatkowe wyzwanie przy ocenie stanu budynku sprzed powodzi i rzeczywiście poniesionych kosztów.

Wbrew pozorom fakt wykonania remontów niekoniecznie ułatwia późniejsze otrzymanie odszkodowania. Ubezpieczyciel ma bowiem obowiązek wypłacić jedynie kwotę pozwalającą na przywrócenie budynku do stanu sprzed danego zdarzenia. Tymczasem w wielu przypadkach przy okazji remontów właściciele wprowadzają ulepszenia albo sięgają po droższe materiały budowlane czy elementy wyposażenia. Wtedy też ubezpieczyciel ma prawo kwestionować część kosztów. Wyzwaniem jest więc wykazanie, które wydatki wiązały się jedynie z przywróceniem budynku do takiego stanu, w jakim znajdował się jeszcze przed powodzią, a co za tym idzie – które z nich powinno pokryć TU.

Nasza praca polegała na tym, by zebrać dowody, które przekonają ubezpieczyciela do weryfikacji pierwotnej decyzji. W tym celu zorganizowaliśmy oględziny lokalu po remoncie i na tej podstawie opracowaliśmy szczegółowy kosztorys budowlany, precyzyjnie odzwierciedlający skalę zniszczeń i zakres niezbędnych prac.

Właściciel zalanego lokalu otrzymał 114 000 złotych odszkodowania – bez toczenia długich sporów i bez sądu

Po przedstawieniu kosztorysu ubezpieczyciel przyznał dopłatę w wysokości 94 000 złotych. Łącznie z wcześniej wypłaconymi 20 000 złotych właściciel sklepu otrzymał ponad 114 000 złotych odszkodowania. To prawie pięciokrotność kwoty, którą pierwotnie zaproponował ubezpieczyciel.

Co istotne, dodatkowe 94 000 złotych przedsiębiorca otrzymał bez konieczności toczenia sporu sądowego i bez długich miesięcy oczekiwania na rozstrzygnięcie. Wszystko odbyło się w ramach udokumentowania poniesionych strat i przedstawienia ich ubezpieczycielowi. Na tej podstawie przyznał on wysoką dopłatę, a właściciel sklepu RTV/AGD zyskał dodatkowe środki na remont lokalu.

Jeśli ubezpieczyciel zaniżył Twoje odszkodowanie po powodzi, skorzystaj z profesjonalnej pomocy

Ta sprawa doskonale pokazuje, że pierwsza decyzja ubezpieczyciela może dalece rozmijać się z kwotą, do której naprawdę masz prawo. A w przypadku powodzi każde niedoszacowanie może przekładać się nawet na kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Masz wątpliwości, czy ubezpieczyciel przyznał Ci odpowiednią kwotę? A może – podobnie jak bohater tej historii – od razu widzisz, że odszkodowanie zostało zaniżone? Skontaktuj się z nami. Od 2009 roku pomagamy poszkodowanym odzyskać pieniądze, do których mają prawo. Bezpłatnie zweryfikujemy Twoją sprawę i sprawdzimy, jak możemy Ci pomóc.

Twoje dane są szyfrowane

Zobacz inne wpisy, które mogą Cię zainteresować

jak uzyskać pełne odszkodowanie za powódź

Baza wiedzy

7 rzeczy, które musisz zrobić, żeby uzyskać odszkodowanie za powódź od swojego ubezpieczyciela

Kwota odszkodowania wypłacona przez ubezpieczyciela teoretycznie powinna umożliwić naprawienie wszystkich szkód powstałych w wyniku powodzi. W praktyce jednak bywa z tym różnie. Na każdym etapie możesz popełnić błąd, który sprawi, że wysokość wypłaconego odszkodowania nie będzie zgodna z Twoimi oczekiwaniami. Jak w takim razie uzyskać pełne odszkodowanie za powódź? Naszym zdaniem znaczenie ma 7 kroków.

maksymalne odszkodowanie po powodzi

Baza wiedzy

160 000 zamiast 96 000 złotych. Jak pomogliśmy uzyskać pełne odszkodowanie za szkody powodziowe [case study]

Powódź zalała dom, niszcząc instalację elektryczną, sprzęt AGD, elewację i wyposażenie. Szkody opiewały na ogromną kwotę – 204 000 złotych. Na szczęście właściciele mieli wykupioną polisę, dlatego zgłosili się do swojego ubezpieczyciela po odszkodowanie. Ten uznał, że adekwatną sumą będzie… 96 tysięcy złotych. Poszkodowani wiedzieli, że jest to zdecydowanie za mało. Postanowili walczyć o swoje prawa i zgłosili się po pomoc do naszej kancelarii. Dzięki konsekwentnym działaniom i prawidłowej dokumentacji szkód doprowadziliśmy do najlepszego możliwego zakończenia sprawy – ubezpieczyciel wypłacił maksymalne odszkodowanie po powodzi i to bez konieczności toczenia sporu w sądzie.

odszkodowanie za zalanie zabytkowych aut

Baza wiedzy

Odszkodowanie za zalanie zabytkowych aut – ponad 130 tys. zł dla naszego klienta [case study]

W garażu domu jednorodzinnego stały dwie perełki motoryzacji: przedwojenny kabriolet i sportowe coupé z lat 70. Był lipcowy dzień i właściciel aut w najśmielszych snach nie przypuszczał, że za chwilę lata jego pracy nad zabytkowymi autami pójdą na marne. Wystarczyła pęknięta rura w miejskiej sieci wodociągowej. Woda wdarła się do piwnic i garażu. W kilka minut poziom podniósł się do ok. 50 cm. Kiedy woda opadła, na poszyciach pojazdów widać było już pierwsze ogniska korozji, drewniany szkielet drzwi zdeformował się, a tapicerka i elementy poniżej „linii zalewowej” nadawały się wyłącznie do wymiany. Pierwsza myśl właściciela: czy dostanę odszkodowanie za zalanie zabytkowych aut?

Skontaktuj się
z nami i rozpocznijmy współpracę

Skontaktuj się