Baza wiedzy

Kierowca bez prawa jazdy, auto bez OC. Jak pomogliśmy rodzinie ofiary śmiertelnego wypadku uzyskać sprawiedliwą rekompensatę [case study]

Prawniczka Joanna Szymanowska | 31.01.2026

zadośćuczynienie za śmiertelne potrącenie rowerzystki

Przekroczenie prędkości o niemal 50 km/h, brak prawa jazdy, niesprawny samochód bez ważnych badań technicznych i bez wykupionego ubezpieczenia OC. Właśnie w takich okolicznościach doszło do śmiertelnego potrącenia rowerzystki. Kobieta była bardzo rodzinną osobą i pozostawała w bliskich relacjach ze swoim rodzeństwem, dziećmi oraz wnukami. 7 członków rodziny zdecydowało się skorzystać z pomocy naszej kancelarii przy uzyskaniu zadośćuczynienia za śmierć bliskiej osoby. Wszystkim pomogliśmy otrzymać rekompensatę. A gdy pierwsza decyzja okazała się dla nich niesatysfakcjonująca – zadbaliśmy o uzyskanie znacznie wyższych kwot i to bez konieczności toczenia sporu w sądzie.

przejażdżka rowerem zakończyła się ogromną tragedią

To miał być zwykły dzień. Kobieta jak wiele razy wcześniej wsiadła na rower i ruszyła w drogę. Jechała zgodnie z obowiązującymi zasadami.

Tymczasem tę samą ulicę przemierzał samochód, który w ogóle nie powinien brać udziału w ruchu drogowym. Nie miał ważnych przeglądów technicznych i – jak się potem okazało – nie był też w pełni sprawny. Co więcej, kierowca auta nie posiadał prawa jazdy. Jakby tego było mało, gdy znajdował się niedaleko rowerzystki, jechał z prędkością o niemal 50 km/h większą niż dozwolona w tym obszarze.

Być może z uwagi na prędkość, brak doświadczenia kierowcy, niesprawny układ hamulcowy – a może ze względu na wszystkie te okoliczności razem wzięte – kierowca stracił panowanie nad pojazdem i potrącił kobietę. W starciu z masą samochodu i prędkością pędzącego na nią auta kobieta nie miała szans. Doznała licznych obrażeń, wskutek których zmarła.

Kierowca bez prawa jazdy spowodował śmiertelny wypadek, który był poważnym ciosem dla całej rodziny

Zmarła kobieta miała liczną rodzinę, z którą utrzymywała bliski kontakt. To nie były relacje „od święta” ograniczające się do kilku rozmów w roku. Potrącona ze skutkiem śmiertelnym rowerzystka miała rodzeństwo, dzieci i kilkoro wnuków. Ze wszystkimi z tych osób pozostawała w regularnym kontakcie, spotykała się, spędzała wolne chwile i mogła liczyć na ich wsparcie – z wzajemnością.

Nagła śmierć w wyniku wypadku komunikacyjnego była dla wszystkich ogromnym szokiem i wstrząsem. Do bólu po stracie bliskiej osoby doszło poczucie bezsilności: jak to możliwe, że ktoś tak nieodpowiedzialny odebrał im matkę, siostrę, babcię?

Aż 7 członków rodziny zgłosiło się po pomoc do naszej kancelarii. To zresztą nie pierwsza tego typu sprawa. Zaledwie kilka miesięcy temu pisaliśmy o tym, jak pomogliśmy aż 11 osobom uzyskać zadośćuczynienie po śmierci w wypadku.

Za śmierć osoby bliskiej w wypadku członkowie rodziny zwykle mogą otrzymać zadośćuczynienie. W przeciwieństwie do odszkodowania to świadczenie ma rekompensować niematerialne następstwa całego zdarzenia – krzywdę i cierpienie związane z zerwaniem więzi. Zadośćuczynienie – tak samo jak odszkodowanie – wypłaca ubezpieczyciel sprawcy w ramach OC.

Bliscy zmarłej rowerzystki zmęczeni postępowaniem karnym szukali szybkiego rozwiązania

Kiedy rodzina zmarłej zgłosiła się po pomoc do naszej kancelarii prawnej, w sprawie równolegle toczyło się postępowanie karne przeciwko sprawcy wypadku. Część dzieci poszkodowanej brała w nim udział jako oskarżyciele posiłkowi. Zależało im na tym, by sprawca otrzymał karę adekwatną do swojego zachowania.

Ich zdaniem jazda bez prawa do prowadzenia pojazdów, kierowanie niesprawnym autem i znaczne przekroczenie prędkości, które doprowadziło do potrącenia rowerzystki z winy kierowcy zasługiwało na surowy wyrok.

Walka o sprawiedliwość w sprawie karnej oznaczała miesiące uczestniczenia w rozprawach, konfrontacji ze sprawcą i ciągłego powracania do traumatycznych wspomnień. Kiedy więc bliscy zmarłej rowerzystki zgłosili się po pomoc do naszej kancelarii, byli już zmęczeni całą sytuacją. Jasno określili swoje oczekiwania: chcieli uzyskać należną im rekompensatę (zadośćuczynienie za zerwanie więzi rodzinnych), ale bez konieczności wdawania się w kolejny, długotrwały spór sądowy. Zależało im na sprawnym zamknięciu sprawy i jak najmniejszym osobistym zaangażowaniu w kolejne postępowanie.

Bliska osoba zmarła w wypadku drogowym? Pomożemy Ci uzyskać należne świadczenia! Skontaktuj się z nami:

📞 690 690 680
✉️ kontakt@solace.pl

 

Sprawca wypadku nie miał ważnego OC. Kto powinien zapłacić zadośćuczynienie?

Pierwszym zadaniem było ustalenie, kto w ogóle ponosi odpowiedzialność za wypłatę świadczeń. Standardowo jest to ubezpieczyciel, u którego sprawca wykupił polisę OC. Problem w tym, że samochód uczestniczący w wypadku nie miał w momencie zdarzenia ważnego ubezpieczenia.

W takich sytuacjach odpowiedzialność przejmuje Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). To instytucja powołana właśnie po to, by osoby poszkodowane przez nieubezpieczonych kierowców nie zostały bez jakiejkolwiek rekompensaty. UFG wypłaca świadczenia również wtedy, gdy sprawca wypadku zbiegł z miejsca zdarzenia i nie udało się go ustalić. Roszczenie można zgłosić do dowolnego ubezpieczyciela oferującego OC, a ten ma obowiązek przekazać sprawę do UFG. Fundusz rozpatruje wtedy sprawę podobnych zasadach jak standardowy ubezpieczyciel.

Pierwsze propozycje zadośćuczynienia za śmiertelne potrącenie rowerzystki były zdecydowanie za niskie

Gdy UFG wreszcie wydał decyzję, zaproponowane kwoty zadośćuczynienia okazały się nieadekwatne do poniesionych przez rodzinę krzywd:

  • niepełnoletni wnukowie mieli otrzymać po 10 000 złotych,
  • pełnoletnia wnuczka – 25 000 złotych,
  • dzieci zmarłej – po 57 000 złotych.

Od razu postanowiliśmy więc działać – wskazaliśmy, dlaczego naszym zdaniem propozycje Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego są znacznie za niskie.

Dlaczego ustalenie „właściwej” kwoty zadośćuczynienia jest tak trudne?

Zadośćuczynienie ma rekompensować ból, cierpienie i poczucie straty – a więc rzeczy, których nie da się zmierzyć ani precyzyjnie wyliczyć. Każda sprawa jest inna, każdy inaczej przeżywa żałobę, a więź z bliską osobą ma wymiar głęboko indywidualny.

Przepisy wskazują jedynie, że zadośćuczynienie powinno być „odpowiednie”. To bardzo ogólne stwierdzenie, które pozostawia duże pole do interpretacji. Sądy wskazywały w wyrokach, od czego zależy wysokość zadośćuczynienia, ale wciąż nie są to jednoznaczne mierniki. Wiele zależy więc od konkretnej sytuacji i od przedstawionych argumentów. Właśnie dlatego tak istotne jest doświadczenie w prowadzeniu podobnych spraw. Znajomość orzeczeń sądowych, praktyki ubezpieczycieli i UFG pozwala realnie ocenić, czy zaproponowana kwota jest sprawiedliwa, czy też można i należy walczyć o więcej.

W tym przypadku nie mieliśmy wątpliwości: rodzina zmarłej zasługiwała na wyższe świadczenia.

Dzięki korzystnym ugodom rodzina zmarłej rowerzystki otrzymała nawet po kilkadziesiąt tysięcy złotych więcej

Nasi klienci od początku podkreślali, że są zmęczeni toczącym się postępowaniem sądowym. Zgodnie z ich wolą za cel postawiliśmy więc uzyskanie jak największych kwot bez konieczności toczenia sporu w sądzie. A to było możliwe na podstawie negocjacji ugód.

Ugoda wcale nie musi być „gorszym” rozwiązaniem niż walka w sądzie. Wszystko zależy od celów poszkodowanego. Dla jednej osoby priorytetem będzie uzyskanie jak najwyższej kwoty, nawet jeśli oznacza to miesiące postępowania sądowego. Dla innej ważniejsze okaże się szybkie zamknięcie sprawy i uwolnienie się od stresu związanego z kolejnym sporem. Ważne, by była to decyzja świadoma i oparta na rzetelnej ocenie sytuacji, a nie na presji czasu czy zmęczeniu.

Nie bez powodu zresztą temu tematowi poświęciliśmy cały artykuł, w którym odpowiadamy na pytanie: czy ugoda z ubezpieczycielem się opłaca?. Wyjaśniamy, jak ocenić propozycję ugodową, kiedy może być dobrym rozwiązaniem i co zrobić, by w ramach porozumienia z ubezpieczycielem ustalić możliwie najbardziej korzystne warunki.

Nasze działanie zakończyło się sukcesem. Każda z uprawnionych osób otrzymała ostatecznie kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych więcej, niż pierwotne propozycje z UFG. Były to kwoty znacznie bardziej adekwatne do krzywd związanych ze śmiertelnym potrąceniem rowerzystki – bliskiej im osoby. Liczby mówią zresztą same za siebie.

Pierwotna propozycja Po zawarciu ugody
10.000 zł 30.000 zł
10.000 zł 30.000 zł
25.000 zł 40.000 zł
57.000 zł 80.000 zł
37.000 zł 60.000 zł
47.000 zł 70.000 zł
39.000 zł 65.000 zł

Zadbaliśmy również o to, by rodzina odzyskała poniesione koszty pogrzebu. Wskazaliśmy, jakie dokumenty są potrzebne do przedstawienia tych wydatków, i dopilnowaliśmy ich prawidłowego rozliczenia z UFG.

Nie namawialiśmy do toczenia sporu, skupiliśmy się na potrzebach klientów

Ta sprawa pokazuje, że skuteczna pomoc prawna nie zawsze oznacza walkę do ostatniego złotego przed sądem. Czasem najlepszym rozwiązaniem jest ugoda – szczególnie gdy klient jest zmęczony i zależy mu przede wszystkim na zamknięciu trudnego rozdziału w życiu. Nie bez powodu zresztą hasło naszej kancelarii to „więcej niż odszkodowanie”. Pod uwagę zawsze bierzemy potrzeby naszych klientów i to je stawiamy na pierwszym miejscu.

Nie namawialiśmy rodziny do toczenia sporu sądowego tylko po to, by potencjalnie uzyskać jeszcze wyższe kwoty. Pamiętaliśmy o ich sytuacji, oczekiwaniach i potrzebach emocjonalnych.  I jednocześnie pozwoliła uzyskać świadczenia znacznie wyższe niż te pierwotnie zaproponowane.

Jeśli Ty lub Twoi bliscy straciliście kogoś w wypadku drogowym, pamiętaj, że masz prawo do zadośćuczynienia i odszkodowania – nawet jeśli sprawca nie miał ważnego ubezpieczenia. Skontaktuj się z nami, a bezpłatnie zweryfikujemy Twoją sprawę i podpowiemy, jak możemy Ci pomóc.

    Jesteś poszkodowany?

    Sprawdź za darmo, jaka kwota Ci się należy!

    Twoje dane są szyfrowane

    Zobacz inne wpisy, które mogą Cię zainteresować:

    potrącenie rowerzysty na pasach

    Baza wiedzy

    Potrącenie rowerzysty na pasach – kiedy trzeba zapłacić odszkodowanie, a kiedy kierowca może zwolnić się z odpowiedzialności?

    Potrącenie rowerzysty na pasach i związana z tym odpowiedzialność kierowcy to wbrew pozorom skomplikowane zagadnienie. Z jednej strony prowadzący auto odpowiada na szczególnych, zaostrzonych zasadach, z drugiej – rowerzysta przejeżdżający przez pasy łamie przepisy ruchu drogowego. Jak w takim razie wygląda kwestia odpowiedzialności za wypadek?

    roszczenia dla rodziny zmarłego w wypadku komunikacyjnym

    Baza wiedzy

    Śmiertelny wypadek komunikacyjny – jakie roszczenia przysługują członkom rodziny zmarłego?

    Wypadki komunikacyjne niestety czasem kończą się śmiercią. Oczywiście żadne pieniądze nie są w stanie zwrócić czyjegoś życia ani załagodzić bólu po stracie. Przepisy przewidują jednak konkretne roszczenia dla rodziny zmarłego w wypadku komunikacyjnym, które mają stanowić przynajmniej częściową rekompensatę.

    zadośćuczynienie dla rodziny po śmierci w wypadku

    Baza wiedzy

    Pomogliśmy aż 11 członkom rodziny zawalczyć o sprawiedliwość po śmierci w wypadku komunikacyjnym. I nie chodziło jedynie o zadośćuczynienie [case study]

    70-letnia kobieta przechodziła przez oznakowane przejście dla pieszych, gdy potrącił ją samochód. Niestety, skutki tego zdarzenia okazały się tragiczne. Odeszła, zostawiając rodzinę, która dotkliwie przeżyła śmierć swojej siostry, matki i babci. Ubezpieczyciel początkowo proponował rażąco niskie kwoty, dlatego wszyscy bliscy zmarłej zdecydowali się skorzystać z pomocy naszej kancelarii. Reprezentowaliśmy ich w sprawach o zadośćuczynienie dla rodziny za śmierć w wypadku, ale nasza pomoc obejmowała także znacznie więcej.

    Skontaktuj się
    z nami i rozpocznijmy współpracę

    Skontaktuj się