Baza wiedzy
Prawnik radzi
Szkody następcze po pożarze, powodzi lub zalaniu – jak udowodnić, że ubezpieczyciel powinien je pokryć?
Jakie szkody może powodować pożar, powódź lub zalanie? Przy odpowiedzi na to pytanie wiele osób zapomina o pewnych elementach. Bo co z pleśnią pojawiającą się na ścianach po akcji gaśniczej? Albo co gdy w trakcie remontu okaże się, że woda uszkodziła nie tylko ściany czy podłogę, ale też instalację elektryczną albo konstrukcję budynku? Czy ubezpieczenie obejmuje także tego rodzaju szkody? W większości przypadków odpowiedź brzmi „tak”. Musisz jednak jeszcze wiedzieć, jak udowodnić, że rzeczywiście są to szkody następcze po pożarze, powodzi lub zalaniu. I jakie kroki podjąć, by nie stracić prawa do pełnego odszkodowania.
Wieloetapowa likwidacja szkody – dlaczego ubezpieczyciel wypłaca „po kawałku” i jak sobie z tym radzić?
Zgłaszasz szkodę ubezpieczycielowi. Otrzymujesz tylko część należnych Ci pieniędzy. Interweniujesz – podsyłasz rachunki, przedstawiasz argumenty i na Twoje konto wpływa kolejna kwota. To jednak wciąż za mało. Wskazujesz ubezpieczycielowi niedopatrzenia w jego kosztorysie. Przynosi to efekt w postaci kolejnej wypłaty. Zastanawiasz się: czy to normalne? A może ubezpieczyciel próbuje mnie po prostu zmęczyć? Wieloetapowe likwidacja szkody to częsty scenariusz w sporze z ubezpieczycielem. I jednocześnie jest to właśnie ta sytuacja, w której szybkie skorzystanie ze wsparcia kancelarii może być ogromnie ważne.
Czym jest kwota bezsporna i jakie ma znaczenie w kontekście odszkodowania?
Zniszczony dach, zalane mieszkanie, spalone wyposażenie – a ubezpieczyciel proponuje kwotę, która nie pokryje nawet połowy kosztów remontu. Nie masz pieniędzy, żeby zacząć naprawę. Myślisz, że musisz albo zaakceptować zaniżoną ofertę, albo czekać miesiącami na rozstrzygnięcie sporu. Ale jest trzecia droga: po tym, jak na Twoje konto wpłynie kwota bezsporna, możesz wykorzystać ją do pokrycia części kosztów napraw i jednocześnie walczyć o pełne odszkodowanie. Zaakceptowanie tych pieniędzy wcale nie odbierze Ci drogi do uzyskania większej kwoty od ubezpieczyciela.
Pomogliśmy otrzymać pełne odszkodowanie za pożar hali magazynowej już w pierwszej decyzji ubezpieczyciela [case study]
Pożar w hali magazynowej sprawił, że świetnie prosperująca firma zajmująca się produkcją i sprzedażą mebli musiała zmierzyć się z perspektywą ogromnych strat finansowych, utraty zamówień i osłabienia pozycji na rynku. Spalone maszyny, meble i materiały uniemożliwiały szybkie wznowienie działalności. Każdy kolejny dzień czekania oznaczał natomiast jeszcze większe straty. Dzięki natychmiastowemu zaangażowaniu naszej kancelarii ubezpieczyciel szybko wypłacił pełne odszkodowanie za pożar hali magazynowej.
Czy interwencja Rzecznika Finansowego w sprawie o odszkodowanie doprowadzi do wypłaty pełnej należnej Ci kwoty?
Ubezpieczyciel wydał niekorzystną decyzję w sprawie odszkodowania. Przygotowujesz więc reklamację, przedstawiasz solidne argumenty, dołączasz dowody. Reklamacja zostaje jednak odrzucona. Frustracja rośnie i zastanawiasz się – co dalej. Nie chcesz wdawać się w spór sądowy, ale pamiętasz, że Rzecznik Finansowy może włączyć się w sprawę o odszkodowanie, a jego interwencja ma szansę przynieść efekty. „Zgłoś się do Rzecznika Finansowego, pomoże” – brzmi jak dobra rada. Ale jak jej wcielenie w życie wygląda w praktyce? I czy na pewno to najlepsza droga? W tym artykule szczegółowo odpowiadamy na to pytanie.
Niepowiększanie zakresu szkód – kiedy ubezpieczyciel może się na nie powołać?
Ubezpieczyciele coraz częściej powołują się na obowiązek niepowiększania szkód, ale nie zawsze mają do tego prawo. W praktyce ten przepis jest często nadużywany, a poszkodowani tracą należne im pieniądze z powodu nieznajomości swoich praw i obowiązków. Problem polega na tym, że przeciętny poszkodowany nie wie, co może, a czego nie może robić po szkodzie. A ubezpieczyciele wykorzystują tę niewiedzę. Kiedy więc ubezpieczyciel może powołać się na ten przepis? I jak sprawdzić, czy jest to uzasadnione? Wyjaśniamy w tym artykule.
